Lipiec 2025 roku na rynku nowych samochodów nad Wisłą zostanie na długo zapamiętany. Nie dość że Chińczycy osiągnęli rekordowy udział, to jeszcze elektryki po raz pierwszy w historii wyprzedziły samochody z silnikiem wysokoprężnym. Jeszcze kilka lat temu byłoby to nie do pomyślenia.

  • W lipcu 2025 roku liczba rejestracji nowych samochodów elektrycznych przewyższyła liczbę aut z silnikiem Diesla.
  • W siódmym miesiącu 2025 roku na drogi wyjechało 3814 nowych elektryków – wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM).
  • Równocześnie rośnie liczba publicznych punktów ładowania.

Tegoroczny lipiec z pewnością zapisze się w historii polskiej motoryzacji. Tak hołubione przez niektórych kierowców auta wysokoprężne – m.in. ze względu na duży zasięg i niewielkie zużycie paliwa – pod względem sprzedaży ustąpiły elektrykom.

Aż ciężko uwierzyć, że 5 lat temu udział samochodów, zasilanych olejem napędowym nad Wisłą sięgał ponad 18%. Tendencja jest jednak nieubłagana, o czym świadczą właśnie dane z polskiego rynku.

TDI
Od momentu afery Dieselgate silniki wysokoprężne są w odwrocie.

Zgodnie z informacjami PZPM w lipcu 2025 roku zarejestrowano 3577 nowych aut wysokoprężnych. To o 237 mniej niż w przypadku samochodów na prąd – informuje portal elektromobilni.pl.

Elektryki wyprzedziły diesle: kluczowe czynniki

Z zestawienia PZPM wynika, że choć auta benzynowe nadal mają największy udział w rynku (15 966 szt. w lipcu), to trend jest czytelny. Elektromobilność zaczyna zastępować tradycyjne napędy. Udział samochodów bateryjnych w nowych rejestracjach wyniósł bowiem 7,6%. Oznacza to utrzymanie poziomu z czerwca i potwierdza, że nie mamy do czynienia z chwilowym skokiem, lecz ze stabilnym wzrostem.

Do dynamicznego przyrostu liczby aut na prąd przyczyniły się przede wszystkim dwa czynniki. Pierwszym jest coraz bogatsza oferta modelowa. Dotyczy to zarówno znanych europejskich producentów, jak i nowych graczy, w tym marek z Chin. Drugim jest rządowy program dopłat NaszEauto, który wystartował w lutym bieżącego roku.

Nio EL6
Chińskie firmy pod względem technologicznym oferują bardziej zaawansowane elektryki niż europejskie.

Wzrost nie ogranicza się jednak tylko do samochodów osobowych. Zainteresowanie elektromobilnością widać także w innych segmentach. W lipcu zarejestrowano 169 elektrycznych dostawczaków (+9% rok do roku), 27 elektrycznych ciężarówek (9 rok wcześniej), a także 23 autobusy na prąd (+77%). Nabywców znalazło również 6 autobusów z napędem wodorowym.

Na drogach pojawiło się także więcej elektrycznych jednośladów – 80 motocykli (+78%) oraz 348 motorowerów (+3%.). W ujęciu siedmiomiesięcznym, czyli od stycznia do końca lipca, liczba osobowych samochodów elektrycznych wzrosła do 18 071 sztuk (+80%).

TUTAJ poznasz wyniki wielkiego letniego testu zasięgów 2025.

Coraz więcej ładowarek

Równolegle rozwija się także infrastruktura, bez której dalsza ekspansja elektromobilności nie byłaby możliwa. W Polsce działa obecnie 5796 ogólnodostępnych stacji ładowania (+49%), a liczba punktów wzrosła do 11 241 (+51%).

Liczba punktów ładowania w Polsce przekroczyła już 10 000.

Niemal 894 stacje oferują ładowanie o mocy powyżej 100 kW, co pozwala znacząco skrócić czas uzupełniania energii. Liczba szybkich ładowarek sięga zaś 1 933 – o 87% więcej niż rok wcześniej.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również