Chińska marka ze strategicznym kontraktem w Polsce. 50 nowych aut zasiliło flotę iTaxi
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
elektromobilni.pl

Jedna z najmocniej rosnących chińskich marek właśnie weszła do polskiej branży przewozowej. Korporacja iTaxi odebrała 50 nowych SUV-ów na prąd, mających przyspieszyć elektryfikację i obniżyć koszty codziennej eksploatacji.
- Korporacja iTaxi planuje, by do 2030 roku nawet 80% jej floty stanowiły elektryki.
- Nowe auta to SUV-y z akumulatorem LFP, realnym zasięgiem na cały dzień i ładowaniem z mocą do 100 kW.
- Warszawa staje się poligonem dla elektrycznych taksówek – dzięki rozbudowanej sieci szybkich ładowarek i rosnącym flotom aut na prąd.
Geely EX5 jest pierwszym modelem tej chińskiej marki oferowanym w Polsce. To kompaktowy SUV z napędem elektrycznym o długości 461 cm i z 275-centymetrowym rozstawem osi.
Pod podłogą Geely EX5 znajduje się akumulator LFP o pojemności 60,22 kWh (brutto). Zasila on 218-konny silnik, umieszczony przy przedniej osi. Producent deklaruje zasięg do około 430 km w cyklu mieszanym.

Realnie w typowym taksówkarskim scenariuszu – jazda po mieście i czasami po obwodnicy – powinno to spokojnie przełożyć się na cały dzień pracy bez martwienia się o zasięg. EX5 standardzie ma rozbudowany pakiet systemów wsparcia kierowcy, pompę ciepła i duży ekran centralny – informuje portal elektromobilni.pl.
Geely EX5 w kolorze czarnym
Teraz 50 samochodów EX5 będzie jeździło we flocie iTaxi. Ich przekazanie odbyło się w salonie Geely Warszawa. Wszystkie pojazdy mają czarny lakier i są oklejone w barwy iTaxi.
Dla tej korporacji taksówkarskiej wprowadzenie do floty Geely EX5 stanowi element szerszego planu. Spółka deklaruje, że do 2030 roku nawet 80% jej floty ma składać się z aut na prąd.

Już dziś w barwach iTaxi jeżdżą różne elektryków. To m.in. „klasyki” w stylu Nissana Leafa i Hyundaia Ioniqa, czy większe SUV-y, obsługujące przejazdy premium oraz biznesowe.
Poligon doświadczalny
Warszawa to naturalny poligon doświadczalnym dla elektrycznych taksówek. Po pierwsze, to tu jest największe zagęszczenie ładowarek AC i DC, należących zarówno do sieci paliwowych, jak i do niezależnych operatorów.
Po drugie, w stolicy działają wszystkie duże platformy przewozowe, które już wcześniej w różnym stopniu stawiały na elektryfikację. Uber od kilku lat promuje usługę Uber Green, w ramach której jeżdżą zarówno hybrydy, jak i pełne elektryki. W praktyce na lotnisku czy w centrum miasta regularnie można zobaczyć Tesle Model Y i 3 z oznaczeniami tej korporacji.

FreeNow buduje „zieloną ofertę” we współpracy z kierowcami korzystającymi z Leafa, Kony Electric czy e-Niro. Z kolei Ele Taxi jako jedna z pierwszych firm wprowadzała do floty auta na prąd jeszcze zanim zaczęły one zyskiwać na popularności. Obecnie coraz częstszym widokiem na stołecznych ulicach są Tesle (używane także np. przez Bolta), czy elektryki BYD-a.
Mimo tego, taksówki na prąd wciąż są w mniejszości, a realne bariery pozostają. Przy intensywnej, zarobkowej eksploatacji kluczowe są czasy ładowania i dostępność stacji w godzinach szczytu. EX5 przyjmuje prąd stały z mocą do 100 kW i ładuje się od około 30 do 80% w mniej więcej 20 minut. Dla kierowcy oznacza to przerwę na kawę oraz szybki posiłek, ale wymaga też sensownego planowania grafiku i znajomości lokalnej infrastruktury.
Elektryki coraz popularniejsze
Wejście Geely do floty iTaxi dobrze pokazuje też szerszy trend. Korporacje taksówkarskie zaczynają traktować elektryki nie jako auta do promowania się i budowania wizerunku, ale jako realne narzędzie pracy.
Chińscy producenci – tacy jak Geely – wchodzą w tę niszę z korzystną cenowo ofertą. Oraz z solidnymi warunki gwarancji.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

„Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi

Nowe BMW serii 3 będzie mocniejsze od poprzedniego M3. Znamy szczegóły wersji spalinowej

Fabryka zwalnia, Tesla sięga po rabaty. Tylko do końca września

To mógł być koniec. Następca lubianej Skody jest na horyzoncie

Paliwo jest tak drogie, że Niemcy zmieniają samochody. Polaków może czekać to samo

100 km za 10 zł. Te używane elektryki to potrafią i kosztują już od 35 tys. zł
Ostatnie artykuły
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę