Jaki samochód kupić za 50 tys. zł? Oto 10 modeli z różnych segmentów – każdy znajdzie coś dla siebie!
Mikołaj Adamczuk

Za około 50 tys. zł można dziś znaleźć zarówno świeże auto miejskie, rodzinne kombi, SUV-a, jak i samochód premium. Gdybyśmy mieli wskazać najbardziej uniwersalne wybory, na czele postawilibyśmy Hondę Civic IX, Skodę Octavię III i Renault Clio V. Każdy z dziesięciu modeli w naszym zestawieniu ma jednak nieco inne zalety.
- Honda Civic IX to nasz numer jeden za trwałość, praktyczność i dobre silniki benzynowe.
- Skoda Octavia III najlepiej sprawdzi się jako przestronne auto rodzinne, a Renault Clio V jest jednym z najmłodszych samochodów dostępnych w tym budżecie.
- Za około 50 tys. zł można też kupić SUV-a, auto premium, a po niewielkim zwiększeniu budżetu nawet fabrycznie nowego Fiata Pandinę.
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – dla każdego może to oznaczać nieco innego rodzaju auto. Nasz zestawienie 10 modeli nie wyczerpuje wszystkich możliwości, ale staraliśmy się, aby znaleźli się w nim przedstawiciele najpopularniejszych segmentów.
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – Volvo V40 II (2012-19)

Volvo V40 II to ciekawa propozycja dla osób szukających kompaktu premium. Za 35-50 tys. zł bez większego problemu można znaleźć sensowny egzemplarz z lat 2012-16, a wybór na rynku wtórnym jest całkiem duży. V40 występowało wyłącznie jako pięciodrzwiowy hatchback, a od 2013 r. także w lekko podniesionej odmianie Cross Country.

Do największych zalet tego modelu należą bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa, dobre wykończenie wnętrza, bogate wyposażenie i pewne prowadzenie. V40 zdobyło w 2012 r. pięć gwiazdek Euro NCAP i osiągnęło wówczas najlepszy wynik w historii organizacji. Trzeba jednak pamiętać, że nie jest to najbardziej przestronny kompakt – bagażnik ma 335 l, a tylna kanapa nie należy do rekordowo obszernej.
CZYTAJ TAKŻE: Oto 5 najpopularniejszych używanych SUV-ów w cenie od 50 do 75 tys. złotych
Wśród benzyniaków najlepiej celować w nowsze jednostki 2.0 z rodziny VEA, najlepiej z końcowych lat produkcji. W późniejszych egzemplarzach Volvo poprawiło problemy z nadmiernym zużyciem oleju, które występowały przede wszystkim we wcześniejszych wersjach tych silników. Przed zakupem i tak warto sprawdzić historię dolewek oleju i stan jednostki.
Większej ostrożności wymagają natomiast benzynowe 1.6 EcoBoost oraz pierwsze 1.5 i 2.0 VEA. W 1.6 zdarzają się problemy z układem chłodzenia i pękaniem bloku, dlatego szczególnie odradzamy połączenie tego silnika ze skrzynią Powershift. Ciekawą alternatywą są starsze pięciocylindrowe benzyniaki Volvo 2.0 i 2.5 – mają dużo charakteru i generalnie dobrą opinię, ale trzeba zaakceptować wyższe spalanie i dokładnie sprawdzić stan paska osprzętu oraz napinacza.
Unikalibyśmy również połączenia silnika 1.6 z dwusprzęgłową skrzynią Powershift, która potrafi generować kosztowne naprawy. Znacznie bezpieczniejszym wyborem jest klasyczny automat Geartronic firmy Aisin, pod warunkiem regularnej wymiany oleju. Ogólnie V40 II nie należy do szczególnie awaryjnych samochodów, ale przy zakupie warto dokładnie sprawdzić historię serwisową i konkretną wersję silnikową.
Oferty
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – Renault Clio V (od 2019 r.)

Na rynek weszła już szósta generacja Renault Clio – i dlatego to idealny moment, by zainteresować się wciąż świeżym poprzednikiem, czyli piątą odsłoną francuskiego przeboju. Model ten w porównaniu z poprzednikiem ma większy rozstaw osi. Producent zwiększył także pojemność bagażnika z 300 do 391 l. To dobra wiadomość, zważywszy, że z oferty wyleciało kombi i Clio V to tylko pięciodrzwiowy hatchback.
Używane Clio za około 50 tys. zł będzie raczej samochodem przedliftingowym (modernizacja odbyła się w 2023 r.). Dużym plusem jest ogromny wybór używanych Clio V w tej cenie. Do tego jest to dość świeży samochód, co przekłada się na dużą liczbę egzemplarzy z relatywnie niskim przebiegiem. Nietrudno też o auto od pierwszego polskiego właściciela, z udokumentowaną historią serwisową oraz ubezpieczeniową. To niewątpliwe zalety.

Oczywiście Clio jest autem małego segmentu i mimo zwiększenia rozstawu osi, jest to raczej propozycja dla osób szukających pojazdu 2+2. Na pewno pochwalić trzeba ten model za świetne zabezpieczenie przed skutkami wypadków (5 gwiazdek w testach EuroNCAP z wynikiem 96 procent ochrony jadących w kabinie; dla porównania Clio IV – 88 procent).
Podstawowa jednostka w Clio to benzyniak R3 1.0 o mocach: 65, 67 i 72 KM. Wolnossący silnik ma świetną opinię, ale przeznaczony jest raczej do miejskiej eksploatacji. Jeśli Clio ma jeździć w trasę, lepiej poszukać jego wersji doładowanej (oznaczenie producenta 0.9 TCe). Ta litrowa jednostka może mieć moc: 90 lub 101 KM. W piątej generacji modelu producent wyeliminował problematyczny silnik 1.2 TCe, zastępując go jednostką Nissana o pojemności 1.3. To czterocylindrowy motor o mocach 130 lub 140 KM. Jest jeszcze hybrydowe 1.6 (raczej poza zasięgiem w omawianym budżecie) i diesel 1.5 (głównie auta z importu).
Clio, póki co nie ma problemów z jakością, a pojawiające się tu drobnostki, w dużej mierze naprawiono na gwarancji. To proste i dość trwałe auto.
Oferty
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – Honda Civic IX (2011-17)

Za 50 tys. zł da się kupić 10. generację Civica, ale może być to egzemplarz raczej z niespecjalnie polecanym silnikiem bazowym 1.0 R3. Może być też autem importowanym z USA z powypadkową przeszłością. Lepiej przeznaczyć 50 tys. zł na 9. generację Civica. W jej wypadku w zasięgu są nawet samochody z końca produkcji modelu. Prawda jest jednak taka, że dobry benzyniak z polskiego salonu będzie kilka lat starszy. Za to wybór jest spory.
Dlaczego warto? Przede wszystkim dlatego, że ten samochód nie ma praktycznie żadnych typowych usterek. Jasne, zdarzały się jakieś drobne niedomagania w stylu awarii podgrzewania lusterek, ale umówmy się – niewiele jest modeli, które zmagają się tylko z takimi drobnostkami.
Kolejnym argumentem przemawiającym za tym modelem są aż dwie wersje nadwozia. Niewiele generacji Civica ma oprócz hatchbacka także odmianę kombi. W obu jest sporo miejsca w kabinie (jak na segment C). Zastrzeżeń nie można mieć także do bagażnika hatchbacka (477-1378 l), a o kufrze kombi można napisać, że to jeden z największych w segmencie (624-1668 l).

Bardzo dobre opinie zbierają silniki benzynowe. To zwykle one są oferowane w autach z polskich salonów. Diesle z importu to większe ryzyko, chociaż, zwłaszcza ten podstawowy 1.6, jest ciekawą alternatywą. Oczywiście my polecamy jednostki benzynowe: zarówno 1.4 i-VTEC (99 KM), jak i 1.8 i-VTEC (141 KM).
Oferty
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – Skoda Octavia III (2012-20)

Za kwotę około 50 tys. zł można wybierać wśród bardzo dużej liczby Skód Octavii. My polecamy trzecią generację auta, która jest bardzo udana. Przed zakupem warto jednak dobrze sprawdzić historię danego egzemplarza! To popularny model, więc nie brakuje tu również aut o wątpliwej kondycji technicznej. Wzmożoną czujność należy wykazać zwłaszcza w przypadku samochodów z importu oraz krajowych z silnikami Diesla. Floty bardzo często korzystały z aut z silnikiem 1.6 TDI.
Skoda Octavia powstała na bazie auta kompaktowego i zwykle tak się ją klasyfikuje. Nie ulega jednak wątpliwości, że model ten wykracza rozmiarem poza typowe kompakty. To jeden z powodów jego popularności. Można to poczuć zarówno w kabinie, jak i podczas pakowania na wakacyjny wyjazd. Liftback ma kufer o pojemności 590-1580 l, a bardzo popularne kombi 610-1740 l.
Oferty
Kolejnym atutem tego modelu jest wysoka trwałość, która w połączeniu ze znaną techniką (tanie części), czyni z Octavii idealne auto rodzinne. Podobnie dobrze wypowiadamy się o zastosowanych tu silnikach. Benzyniaki, niezależnie od pojemności, to już nowa seria EA211 z rozrządem napędzanym paskiem. Jedynie silnik 1.0 TSI o mocy 115 KM jest dyskusyjny, jeśli mamy zamiar wozić komplet pasażerów. Zastrzeżenia dotyczą tu jednak jedynie osiągów i spalania, a nie trwałości. Optymalnym napędem jest 150-konny silnik 1.5 TSI.

Również silniki wysokoprężne są udane, ale w ich wypadku ostrożność jest dużo bardziej wskazana. Przy większych przebiegach koszty napraw będą wysokie.
Sceptycznie podchodzić trzeba także do skrzyń DSG – po ok. 200 tys. km mogą wymagać sporego doinwestowania.
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – Mazda 6 III (od 2012 r.)

Do 50 tys. zł można kupić benzynową Mazdę 6 III maksymalnie z 2013 roku. Jeśli myślicie o wersji wysokoprężnej, dostępne są egzemplarze młodsze nawet o trzy lata. Dzieje się tak dlatego, że zdecydowanie bardziej godne polecenia są właśnie benzyniaki.
Mazda 6 dostępna jest w dwóch wersjach nadwozia: sedan i kombi. Co ciekawe kombi ma minimalnie mniejszy rozstaw osi, ale w kabinie nie jest to mocno odczuwalne. Ogólnie ten model jest nieco większy niż prezentowane wyżej Audi, ale dalej nie ma największej kabiny w segmencie. Bagażnik wersji sedan ma pojemność 480 l, a kombi: 522-1648 l.
Mazda to zdecydowanie samochód dla kierowcy, który lubi prowadzić. Ma to jednak też negatywne skutki, bo remont zawieszenie 6 nie należy do tanich. Większość aut ma napęd na przód, ale co ciekawe był też opcjonalnie układ 4x4. Taki napęd dostępny był w wersjach wysokoprężnych z nadwoziem kombi.

Polecamy benzyniaki. Zarówno 2.0 o mocach: 145 i 165 KM, jak i 2.5/192 lub 194 KM. Drugi z wymienionych dostępny jest niestety tylko ze skrzynią automatyczną.
Oferty
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – Renault Captur I (2013-19)

W naszym TOP 10 najlepszych aut za 50 tys. zł nie mogło zabraknąć crossovera. Wybór padł na Renault Captura pierwszej generacji. W przypadku tego modelu za około 50 tys. zł mamy bardzo duży wybór. Do tego gros z oferowanych samochodów ma udokumentowaną historię i pochodzi od pierwszych polskich właścicieli. Relatywnie łatwo jest więc tu o samochód z niewielkim przebiegiem i bez historii napraw blacharskich.
Oferty
Model ten zbudowano na bazie Clio, wiadomo więc, że jest trwały i tani w naprawach. Dużą popularność zawdzięcza głównie swojej stylistyce. Do tego często znajdziecie go z dwukolorowym nadwozie i na atrakcyjnych felgach. Tak, zdecydowanie ten pojazd kupuje się za to jak wygląda.
W kabinie czuć na bazie jakiego auta zbudowano Captura, bo miejsca, zwłaszcza z tyłu, nie jest tu zbyt dużo. Sama deska rozdzielcza nie jest też aż tak ładna jak nadwozie samochodu. Za to do obsługi nie można się tu przyczepić. Kufer ma 377 l, ale dzięki przesuwanej kanapie, można zwiększyć jego wielkość kosztem miejsca z tyłu do 455 l. Po złożeniu kanapy przewieziecie do 1235 l pakunków.

Technika z Clio czwartej generacji nie jest zła. Polecamy silniki benzynowe, z jednym wyjątkiem. Uważacie na wersję 1.2 TCe. Miała ona swoje problemy i można określić ją jako silnik podwyższonego ryzyka.
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – Honda CR-V IV (2012-18)

Zwykle nie polecamy samochodów z początku produkcji, bo zdarzały im się błędy wieku dziecięcego. Inaczej jest w przypadku Hondy CR-V czwartej generacji. Ten model jest na tyle udany, że nawet egzemplarze powstałe w 2012 roku można polecić. Dodajmy, że to właśnie takie samochody możecie kupić za około 50 tys. zł.
CZYTAJ TAKŻE: Używana Dacia Duster II – opinie, usterki. Jaki silnik wybrać?
CR-V kusi nie tylko niską awaryjnością, ale także obszerną kabiną. To jeden z największych modeli w naszym TOP 10 udanych aut za 50 tys. zł. W parze z dużą ilością miejsca jednakowo w pierwszym, jaki drugim rzędzie idzie spory kufer (589-1669 l). Pochwalić trzeba dobre wyposażenie z wieloma asystentami zwiększającymi bezpieczeństwo jazdy.

Nie będziemy zajmować się wersjami z USA, a na naszym rynku Honda miała tylko jednego, za to bardzo udanego benzyniaka 2.0. Niestety motor ten sporo pali. Jeśli chcecie oszczędzać na spalaniu, można zastanowić się nad dieslem 1.6 (jest całkiem udany). Diesel 2.0, jeśli był odpowiednio serwisowany to także niezły wybór.
Oferty
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – BMW X3 II F25 (2010-17)

BMW X3 F25 to propozycja dla osób, które za około 50 tys. zł chcą wejść w świat SUV-ów premium. Model wciąż wygląda nowocześnie, dobrze się prowadzi, ma przestronne wnętrze i duży bagażnik o pojemności 550-1600 l. Wiele egzemplarzy ma też bardzo dobry 8-biegowy automat ZF oraz napęd xDrive. Rozsądnie utrzymane auta sprzed liftingu kosztują zwykle około 45-60 tys. zł, więc przy naszym budżecie wybór jest całkiem duży.
Najpopularniejszy wybór to diesel 2.0. W starszych xDrive20d pracuje jednostka N47 o mocy 184 KM, a po liftingu B47 rozwijająca 190 KM. Obie zapewniają dobre osiągi przy spalaniu rzędu 7-7,5 l/100 km, ale kluczowa jest historia serwisowa. Największym ryzykiem pozostaje rozrząd umieszczony od strony skrzyni biegów. Warto więc szukać auta, w którym został już fachowo wymieniony i jest na to dokumentacja. Trzeba też sprawdzić, czy wykonano akcje serwisowe związane z chłodniczką EGR.

Jeśli budżet pozwala na większe koszty utrzymania, bardzo ciekawą opcją są diesle 3.0 R6 z rodziny N57. Oferują świetną kulturę pracy i znacznie lepsze osiągi, ale trzeba uważać m.in. na rozrząd, panewki oraz układ EGR. To wersje, które warto kupować przede wszystkim na podstawie stanu konkretnego egzemplarza, a nie samego przebiegu.
Wśród benzyniaków interesujący jest wolnossący 3.0 R6 N52 o mocy 258 KM, spotykany w odmianie 28i z początku produkcji. To konstrukcja o bardzo dobrej kulturze pracy, choć po latach trzeba liczyć się z wyciekami oleju, awariami elektrycznej pompy wody czy problemami z odmą. Mocniejsze 3.0 turbo N55 o mocy 306 KM również jest interesujące i zwykle okazuje się mniej problematyczne niż czterocylindrowe 2.0 N20.
Najwięcej ostrożności wymaga właśnie 2.0 turbo N20 o mocy 184 lub 245 KM. Zdarzają się w nim problemy z prowadnicami i łańcuchem rozrządu oraz napędem pompy oleju. Niezależnie od silnika warto również sprawdzić działanie skrzyni ZF 8HP i napędu xDrive. Szarpanie podczas przyspieszania może wskazywać na zużycie skrzynki rozdzielczej, a brak regularnych wymian oleju w automacie i układzie xDrive zwiększa ryzyko kosztownych napraw.
Oferty
Najlepsze samochody do 50 tys. zł – Dacia Duster II (2017-24)

Dacia Duster II w odróżnieniu od opisanego wyżej BMW zupełnie nie jest premium – ale to naprawdę rozsądna propozycja dla kogoś, kto za około 50 tys. zł szuka prostego, praktycznego SUV-a. Model jest przestronny, ma duży prześwit, sensowny bagażnik i w wybranych wersjach naprawdę sprawny napęd 4x4. Wariant 4x2 mieści 445 l bagażu, a odmiana z napędem na obie osie 411 l. Na rynku wtórnym wybór jest duży, a w okolicach 50 tys. zł można znaleźć zarówno diesle 1.5 dCi, jak i benzynowe 1.3 TCe.
Jednym z najbezpieczniejszych wyborów benzynowych jest wolnossący 1.6 SCe o mocy 115 KM. To prosta i generalnie trwała konstrukcja, która dobrze współpracuje także z LPG. Jej największą wadą są przeciętne osiągi, zwłaszcza w wersji 4x4, ale pod względem awaryjności wypada dobrze. Typowe problemy ograniczają się najczęściej do drobiazgów, takich jak zabrudzona przepustnica czy pojedyncze przypadki problemów z łańcuchem rozrządu.
Jeżeli komuś zależy na lepszych osiągach, warto szukać 1.3 TCe o mocy 130 lub 150 KM. To zdecydowanie żwawsza jednostka i dużo lepszy wybór niż starsze 1.2 TCe. Trzeba jednak kontrolować poziom oleju, ponieważ przy eksploatacji głównie miejskiej zdarza się jego rozrzedzanie paliwem. Pojawiają się również problemy z wtryskiwaczami. Mimo tego 1.3 TCe uchodzi za znacznie bezpieczniejszą konstrukcję niż 1.2 TCe.
Bardzo rozsądną opcją pozostaje także diesel 1.5 dCi lub nowszy Blue dCi o mocy do 115 KM. To oszczędna, dobrze znana konstrukcja, w której wcześniejsze bolączki zostały już w dużej mierze wyeliminowane. Silnik może współpracować zarówno z napędem 4x4, jak i automatem EDC. Najczęściej problemy dotyczą zużycia osprzętu, a kluczową czynnością serwisową jest terminowa wymiana paska rozrządu.
Największym ryzykiem jest benzynowe 1.2 TCe o mocy 125 KM. Jednostka ma opinię problematycznej ze względu na nadmierne zużycie oleju, problemy z rozrządem, a także przypadki uszkodzeń panewek i katalizatora. Nawet jeśli w Dusterze II stosowano już poprawioną odmianę tego silnika, lepiej szukać innej wersji.
Poza silnikiem warto sprawdzić elektronikę, działanie systemu bezkluczykowego, multimedia oraz stan zawieszenia. Charakterystyczną przypadłością Dustera II jest również pękająca masa uszczelniająca przy łączeniu dachu ze słupkiem C. Sam samochód nie ma jednak większych problemów z korozją, a większość jego usterek ma raczej charakter irytujący niż poważny.

Oferty
Najlepsze samochody za 50 tys. zł – Fiat Pandina. A może jednak nowe auto?
Przy budżecie 50 tys. zł warto pamiętać, że zakup używanego samochodu często nie kończy wydatków. Nawet w zadbanym egzemplarzu dobrze mieć kilka tysięcy złotych rezerwy na pakiet startowy – wymianę oleju i filtrów, serwis hamulców, nowe opony czy inne czynności, które chcemy wykonać od razu po zakupie. To normalny element kupowania auta z drugiej ręki, ale sprawia, że realny budżet może zbliżyć się do 55 tys. zł.

I właśnie wtedy warto przynajmniej sprawdzić Fiata Pandinę. Podstawowa wersja jest obecnie objęta promocją (obowiązuje do końca września 2026 r.) i kosztuje 54 900 zł plus 500 zł opłaty transportowej. W tej kwocie dostajemy fabrycznie nowy samochód z gwarancją, znaną od pierwszego kilometra historią eksploatacji i bez potrzeby ponoszenia typowych wydatków startowych zaraz po zakupie. Bazowa Pandina ma przy tym m.in. klimatyzację i czujniki cofania, więc nie jest zupełnie pozbawionym wyposażenia autem.
Oczywiście za te pieniądze dostajemy niewielki samochód miejski, a nie odpowiednik używanegj Mazdy 6 czy BMW X3. Pandina ma 3,6 m długości, pięciodrzwiowe nadwozie i bagażnik o pojemności 225 l. Pod maską pracuje trzycylindrowy, wolnossący silnik 1.0 z układem miękkiej hybrydy. Rozwija 65 KM, współpracuje z 6-biegową skrzynią manualną i napędza przednie koła.
Jej największe atuty ujawniają się w mieście. Pandina jest wysoka, łatwo się do niej wsiada, ma bardzo dobrą widoczność i średnicę zawracania wynoszącą tylko 9,3 m. Na ciasnych parkingach niewielkie wymiary potrafią być większą zaletą niż dodatkowe dziesiątki koni mechanicznych.

Trzeba tylko wiedzieć, czego się od niej oczekuje. 65 KM wystarcza do spokojnej jazdy po mieście, ale przyspieszenie do 100 km/h zajmuje około 14,1 s, a podczas częstych tras wyraźnie przydałoby się więcej mocy. Jeśli jednak samochód ma służyć głównie jednej lub dwóm osobom do codziennych dojazdów, fabrycznie nowa Pandina może okazać się naprawdę rozsądnym wyborem.
Oferty
FAQ – najlepsze samochody do 50 tys. zł
Jaki samochód do 50 tys. zł jest najbardziej godny polecenia?
Najbardziej uniwersalnym wyborem jest Honda Civic IX. Jest trwała, przestronna i ma bardzo dobre silniki benzynowe.
Jakie auto rodzinne do 50 tys. zł wybrać?
Warto szukać Skody Octavii III, Hondy CR-V IV albo Mazdy 6 III. Wszystkie oferują dużo miejsca i duże bagażniki.
Jaki SUV można kupić za 50 tys. zł?
W tym budżecie można znaleźć m.in. Dacię Duster II, Hondę CR-V IV oraz BMW X3 F25. Duster będzie najprostszy i najtańszy w utrzymaniu, BMW najbardziej premium.
Jakie auto premium do 50 tys. zł warto kupić?
Dobrymi kandydatami są Volvo V40 II oraz BMW X3 F25. W przypadku BMW trzeba jednak zachować większy zapas pieniędzy na ewentualny serwis.
Czy za 50 tys. zł lepiej kupić benzynę czy diesla?
To zależy od sposobu użytkowania. Do miasta i przy niewielkich przebiegach zwykle lepszym wyborem będzie benzyna. Diesel nadal ma sens przy częstych i dłuższych trasach, pod warunkiem dokładnego sprawdzenia historii serwisowej.
Czy za około 50 tys. zł można kupić nowe auto?
Tak, choć trzeba nieznacznie zwiększyć budżet. Fiat Pandina jest obecnie oferowany promocyjnie za 54 900 zł plus opłata transportowa. To niewielkie auto miejskie, ale fabrycznie nowe i objęte gwarancją.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni

100 km za 10 zł. Te używane elektryki to potrafią i kosztują już od 35 tys. zł

Chiny pokonały Europę na jej własnym podwórku. Są najnowsze wyniki testów Euro NCAP

Bratobójcza walka o klienta, czyli Hyundai Tucson kontra Kia Sportage. Co wybrać?

Dacia Sandero czy Toyota Yaris? W tych hybrydach różnica w cenie to dopiero początek

Mają ponad 10 lat, a wciąż są dostępne w salonach. Producenci nie chcą ich wycofać
Ostatnie artykuły
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?
- Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa
- Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem