Problem kradzieży kabli ładujących dotarł również do Polski. Straty z tego powodu są ogromne, ale właśnie pojawiło się światełko w tunelu, które powinno pozwolić mu zaradzić. Testy wielowarstwowego rozwiązania już trwają, a pierwsze dostawy zaplanowano na styczeń 2026 roku.

  • Zdewastowana ładowarka to nawet kilkadziesiąt tysięcy strat dla operatora.
  • Problem kradzieży kabli ładujących dotarł również do Polski.
  • Nowe rozwiązanie ma skutecznie odstraszyć złodziei.

Niemiecki dostawca infrastruktury ładowania – Reload-Solution – opracował wielopoziomowy system zabezpieczeń o nazwie GridZon. To odpowiedź na coraz powszechniejszy problem, z którym borykają się operatorzy szybkich ładowarek w całej Europie. Czyli kradzieżą kabli ładujących.

kable ładowania
Ucięty kabel to coraz częstszy widok na polskich stacjach ładowania. | Zdjęcie: elektromobilni.,pl

„Nasz cel był jasny: prostota, bezpieczeństwo i możliwość retrofitu. Żadnej ingerencji w prawne kalibrowanie systemu, żadnej skomplikowanej instalacji, za to maksymalne zabezpieczenie” – mówi Jonas Radau, dyrektor zarządzający Reload-Solution, cytowany przez serwis elektromobilni.pl.

Kable ładujące: nie tylko ochrona przed cięciem

System GridZon łączy w sobie kilka rozwiązań. Kabel osłonięty jest pancerzem z tkaniny Dyneema, odpornej na cięcie, wewnątrz którego ukryto drut alarmowy. Jego przerwanie natychmiast uruchamia głośną, 117-decybelową syrenę i migające światło.

Co ważne, system nie wymaga wiercenia czy ingerencji w samą ładowarkę, co zachowuje jej homologację. Reszta elementów zamknięta jest w wydrukowanej w technologii 3D stalowej skrzynce zabezpieczonej specjalnymi śrubami – chwali się producent.

Tak wygląda zabezpieczenie, stworzone przez niemiecką firmę.

Dodatkowo GridZon oferuje zdalny monitoring poprzez wbudowany moduł eSIM. Operator otrzymuje powiadomienia o próbie kradzieży za pomocą wiadomości SMS, połączenia telefonicznego lub e-maila. W opcji dostępny jest także lokalizator, pozwalający śledzić skradziony kabel.

Dostawy w styczniu 2026 roku

System jest już kompatybilny z popularnymi ładowarkami Alpitronic HYC150/200 i HYC300/400, a rozwiązania dla innych producentów mają pojawić się wkrótce. Instalacja zajmuje około 1,5 do 2 godzin.

Pierwsze testy terenowe GridZon już trwają w niemieckim Schwerte pod Dortmundem. Dla operatorów zmagających się z regularnymi kradzieżami może być to długo wyczekiwane rozwiązanie.

niezdrowe ładowanie
Pierwsze testy niemieckiego zabezpieczenia już trwają.

System można już zamawiać, a pierwsze dostawy zaplanowano na styczeń 2026 roku.

Problem znany również w Polsce

Fala kradzieży kabli z ładowarek samochodów elektrycznych, która od miesięcy pustoszy stacje ładowania w całej Europie, dotarła także nad Wisłę. Policyjne statystyki potwierdzają niepokojący trend – to już nie pojedyncze incydenty, ale systemowy problem.

Dowodem na to jest choćby głośna sprawa z Dolnego Śląska, gdzie 43-letni recydywista z Legnicy usłyszał siedem zarzutów kradzieży takich przewodów, powodując straty szacowane na 130 tys. zł.

Operatorzy infrastruktury ładowania stanęli przed poważnym wyzwaniem. Pojedyncza kradzież kabla, szczególnie połączona z dewastacją stacji, może generować koszty sięgające nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Policja potwierdza, że podobne incydenty odnotowuje się już w całym kraju. A to zmusza do poszukiwania skutecznych systemów zabezpieczeń przed tym nowym rodzajem przestępczości.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również