12 marca 2026

Używana Kia Sportage IV: nie ma róży bez kolców. Opinie, usterki, jaki silnik wybrać?

Kia Sportage IV (QL) to auto, które – jak na ówczesne standardy Kii – było narysowane dość odważnie. A że samochody często kupujemy oczami, to i sukces sprzedażowy przyszedł szybko. Sęk w tym, że Sportage IV potrafi mieć różne dziwne usterki, a dziś opinie kierowców o tym aucie są nieco podzielone. No i w związku z tym ów wyświechtany frazes o róży i jej kolcach naprawdę może mieć tu zastosowanie… A co dokładnie się dzieje? Sprawdzamy. 

  • Silniki benzynowe 1.6 GDi i T-GDi mają swoje za uszami. A niektóre usterki mogą być kosztowne.
  • O tym, że humory może mieć i diesel 1.6, przekonał się raper Kękę z Radomia. Poświęcił on w związku z tym Kii osobną piosenkę.
  • Podaż Sportage'a IV jest duża, dominują egzemplarze z polskich salonów. Co z kolei nieco ułatwia weryfikację ich historii.

Pierwsze dwie generacje Kii Sportage na pewno miały swoje niebagatelne zalety. Przetarły szlaki w trudnym segmencie, no i znacząco poszerzyły grono odbiorców koreańskiej marki. Ale chyba się ze mną przy okazji zgodzicie, że nie kupowano ich (a przynajmniej – nie w pierwszej kolejności!) ze względu na wygląd. Były to po prostu auta poprawne – rozsądne i dość praktyczne, ale raczej nie wywoływały u nikogo wyrzutu endorfin.

To zmieniło się natomiast przy trzeciej generacji, bo wtedy za projekt wziął się zespół pod kierownictwem Petera Schreyera. No i nagle okazało się, że koreański SUV może wyglądać naprawdę atrakcyjnie. I że może przyciągać klientów nie tylko ceną. 

Kia Sportage IV poszła natomiast jeszcze o krok dalej. Nie będzie chyba wielką przesadę stwierdzenie, że w momencie debiutu był to jeden z najbardziej odważnie narysowanych modeli w gamie Kii. Charakterystyczny przód z wysoko umieszczonymi światłami, mocno zarysowane nadkola i dynamiczna sylwetka sprawiły, że klienci znów ruszyli do salonów. Znów, bo i Sportage III sprzedawał się przecież niemal jak ciepłe bułeczki. Efekt jest taki, że dziś Sportage – a zwłaszcza czwarte wcielenie modelu – to jeden z bardziej popularnych używanych SUV-ów w Polsce. Do spółki zresztą ze swym technicznym bratem, czyli Hyundaiem Tucsonem (TL) z lat 2015-20 (o którym pisaliśmy TUTAJ).

Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?

Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu

Wklej link do ogłoszenia

Zamów raport z inspekcji

Ale uwaga: Sportage IV ma swoje bolączki. Niektóre z nich są dość poważne, inne – tylko irytujące. Przekonał się o tym choćby raper Kękę z Radomia, który swoje przygody z Kią Sportage IV dość opisał w piosence pod tytułem „Możesz mi”. No i nie przebierał w słowach.

Używana Kia Sportage: tylko dwa benzyniaki. Dostępny napęd 4x4

Ale po kolei. Sportage IV o oznaczeniu QL zadebiutował w 2015 r. podczas targów we Frankfurcie. Do polskich salonów model ten trafił na początku 2016 r., a stosunkowo szybko – bo już w 2018 r. – pojawiła się wersja po liftingu. Nie była to rewolucja, ale modernizacja przyniosła kilka ważnych zmian. I tak, np. w kabinie pojawiły się nowe multimedia, w końcu można było zamówić reflektory LED, a diesel 2.0 otrzymał układ miękkiej hybrydy. Produkcja generacji QL zakończyła się w 2021 r. i wtedy też na scenę wjechał całkowicie odmieniony stylistycznie Sportage V.

W Europie gama silników Kii Sportage IV i nie była przesadnie rozbudowana. I to też raczej pewne niedopowiedzenie. Otóż w ofercie znalazły się całe dwie jednostki benzynowe i aż trzy diesle. Podstawę stanowi wolnossący silnik 1.6 GDi o mocy 132 KM, wyżej w gamie znajdziemy turbodoładowane 1.6 T-GDi rozwijające 177 KM. Obie jednostki reprezentują jeszcze nieco starszą szkołę projektowania. Są już nowoczesne (m.in. wtrysk bezpośredni), ale jeszcze nie przeładowane skomplikowaną techniką. Choć w 1.6 T-GDi w trakcie produkcji dodano jednak już filtr cząstek stałych (GPF).

Diesle? Tu też mamy dwie wersje tzw. starszej szkoły – to dobrze znane jednostki 1.7 oraz 2.0 CRDi wyposażone w łańcuch rozrządu. Później w miejsce silnika 1.7 Kia wprowadziła nowy motor 1.6 CRDi z rodziny Smartstream. Który zresztą – na sam koniec produkcji – też mógł być łączony z układem mHEV 48V. I dostał tzw. mokry pasek napędzający pompę oleju (patrz niżej). Zakres mocy w dieslach – od 115 do 185 KM. Sportage mógł mieć napęd na przednią oś albo układ 4x4, ale większość egzemplarzy dostępnych na rynku wtórnym z napędu AWD nie korzysta.

Używana Kia Sportage IV: rdzy za dużo nie ma, ale...

Jak wspomniałem wyżej, stylistyką nadwozia Sportage IV trochę nawiązuje do poprzednika. No ale linia boczna Sportage’a III okazała się na tyle udana, że projektanci praktycznie jej nie zmienili. Za to przednia i tylna część karoserii przeszły sporą metamorfozę. Auto wygląda dzięki temu na pewno odważniej. Ale też lepiej? Cóż, nie każdemu taki design przypadnie do gustu, ale jedno trzeba przyznać – Sportage IV mniej wtapia się w tłum niż bardziej „stateczny” Tucson.

Jeśli chodzi o jakieś niedomagania związane z karoserią, to kilka kwestii się znajdzie. I tak, zdarza się, że przestaje działać zamek tylnej klapy. Czasem pojawiają się też problemy z tylnymi klamkami (opadają z nich elementy) i z elektrycznymi szybami. W reflektorach pojawia się „mgiełka” – jeśli znika po krótkim czasie, zwykle nie ma się czym martwić. Gorzej, gdy w lampie zbiera się dużo wody. Rdza pojawia się sporadycznie, ale warto obejrzeć okolice mocowań siłowników tylnej klapy. No i elementy podwozia.

Używana Kia Sportage IV: opinie i usterki. Jaki silnik benzynowy wybrać?

W benzynowym motorze 1.6 GDi zdarzają się zapieczone pierścienie tłokowe. Silnik zaczyna wtedy zużywać spore ilości oleju. Czasem pomaga tzw. płukanka, czasem nie. Znane są ponadto problemy z łańcuchem rozrządu, ale zazwyczaj dopiero po przebiegach rzędu 150-200 tys. km. Szerokim echem w internecie odbiła się tzw. afera katalizatorowa – według niektórych mechaników zachodzi poważne ryzyko uszkodzenia silnika poprzez zassanie elementów uszkodzonego rdzenia katalizatora. Inni fachowcy twierdzą z kolei, że taki scenariusz jest – owszem – możliwy, ale raczej mało prawdopodobny. I że skala problemu została sztucznie rozdmuchana. Jak to często bywa, prawda zapewne leży gdzieś po środku. Warto jednak na pewno mieć ten temat z tyłu głowy.

Z kolei turbodoładowany silnik 1.6 T-GDi (G4FJ) przede wszystkim zapewnia wyraźnie lepsze osiągi niż 132-konna wersja wolnossąca. Co ciekawe, na hamowni wersja T-GDi często wyciska z siebie znacznie więcej niż deklarowane 177 KM i 265 Nm – często ponad 200 KM i 300 Nm! Problemy? Uwaga m.in. na wtryskiwacze, spalanie stukowe i tzw. wypadanie zapłonów. Czasem winne okazują się świece albo cewki, w części aut ze względu na nierówną pracę wymieniano koła dwumasowe (!). Zdarzają się też sporadyczne problemy z filtrem GPF, choć nie występują tak często jak w Sportage’u V. Dość częste zjawisko (i nie do końca pożądane) to rozrzedzenie oleju niespalonym paliwem.

Używana Kia Sportage IV: opinie i usterki. Jaki silnik Diesla wybrać?

W dieslach lista potencjalnych usterek też nie jest wybitnie długa, ale negatywnie wyróżnia się głównie silnik 1.6 CRDi. To ciekawa jednostka, bo mamy tu i klasyczny pasek napędzający wałki rozrządu, i drugi – krótszy, napędzający pompę oleju, a do tego pracujący w kąpieli olejowej. Macie gęsią skórkę? Słusznie, bo „mokry” pasek potrafi szybko zacząć się łuszczyć, a jego degradację przyspieszają długie interwały wymiany oleju.

Wielu specjalistów zaleca skrócenie okresu między wymianami do maks. 15 tys. km – to akurat może pomóc wydłużyć żywotność napędu pompy. Mechanicy zwracają też uwagę na napinacz paska rozrządu, bo ten element w pierwszych latach produkcji silnika 1.6 CRDi potrafił sprawiać problemy – szczególnie dotyczy to wersji mHEV.

Ale i to nie wszystko. Zimą w intercoolerze może zamarzać woda, co w skrajnych przypadkach prowadzi nawet do uszkodzenia silnika (zassanie wody!). W 1.6 CRDi pojawiają się także awarie związane z układem SCR/AdBlue. Z takim problemem zmagał się między innymi wspomniany wcześniej Kękę, choć ostatecznie diagnoza co do problemów w jego aucie dotyczyła usterki czujnika tlenków azotu.

Poza tym w starszym dieslu 1.7 CRDi filtr DPF po przebiegu około 150 tys. km potrafi mieć popękany wkład. Jednostka 2.0 CRDi uchodzi pod tym względem za trwalszą, choć tu uwaga np. na kłopoty z czujnikami ciśnienia. Awaria któregoś z nich może sprawić, że pojawi się kłopot z dopaleniem sadzy.

Kia Sportage IV: wnętrze i bagażnik. Opinie, inne typowe usterki

Wnętrze Sportage’a wygląda znacznie spokojniej niż jego nadwozie. Kokpit jest prosty i czytelny, projektanci zostawili sporo klasycznych przycisków, więc obsługa (zazwyczaj) nie sprawia nikomu problemów. Materiały bywają jednak dość twarde, a jakość montażu potrafi się różnić między egzemplarzami. W jednych autach wszystko pozostaje ciche i solidne, w innych po latach pojawiają się trzaski. Typowy problem dotyczy łuszczącego się „chromu” przy dźwigni skrzyni DCT. Inna powtarzalna usterka dotyczy sprężarek klimatyzacji – głośno pracują.

Z tyłu – jak na ten segment – miejsca jest aż nadto. Także dlatego, że rozstaw osi urósł o trzy centymetry w porównaniu do Sportage'a III. Komfort jest jednak wyraźnie lepszy. Kanapa znajduje się wyżej i pozwala regulować kąt pochylenia oparcia. Pasażerowie dostali też nawiewy wentylacji, których w poprzedniku brakowało.

Bagażnik w benzynowej wersji z zestawem naprawczym ma od 503 do 1492 l pojemności, zaś diesel 1.6 oferuje bazowo ok. 480 l przestrzeni. No a w odmianach z układem miękkiej hybrydy przestrzeń bagażowa jest mniejsza jeszcze o ok. 70 litrów w porównaniu do 1.6 GDI i T-GDi. Na plus – podwójna podłoga, pod nią można schować roletę bagażnika.

Kia Sportage IV: ceny i sytuacja rynkowa

Na koniec pomówmy chwilę o pieniądzach. W portalu OTOMOTO ceny Sportage’a IV zaczynają się mniej więcej od 40 tys. zł, ale samochody sprowadzone z USA bywają jeszcze tańsze. Na drugim końcu skali znajdziemy auta z końca produkcji, często z benzynowym silnikiem 1.6 T-GDi albo z dieslem 1.6/2.0 CRDi. W przypadku takich egzemplarzy ceny potrafią zbliżać się do 100 tys. zł.

W praktyce budżet w okolicach 50-75 tys. zł daje bardzo szerokie pole do manewru, jeśli chodzi o wybór egzemplarzy. Na rynku nie brakuje aut z polskich salonów, często regularnie serwisowanych w ASO, co z kolei dla wielu kupujących stanowi spory atut. Auta z końca produkcji mogą jeszcze mieć fabryczną gwarancję. Ale warto to dokładnie zweryfikować, bo Kia bardzo rygorystycznie przestrzega terminów przeglądów – wystarczy drobne spóźnienie, by pojawił się problem z gwarancją.

Kia Sportage IV opinie usterki
Kia Sportage IV opinie usterki
Kia Sportage IV opinie usterki
Kia Sportage IV opinie usterki
Silnik 1.6 T-GDi
Kia Sportage IV opinie usterki