Volvo EX60 ma przed sobą wyjątkowo trudne zadanie. Jego spalinowy odpowiednik, XC60, od lat jest z najpopularniejszym modelem segmentu premium w Polsce. Tymczasem elektryki wciąż stanowią niewielką część naszego rynku. Miałem okazję sprawdzić EX60 podczas pierwszych jazd i już wiem, że Volvo ma tu kilka mocnych argumentów.

  • Testowane EX60 ma 510 KM, 660 km zasięgu i architekturę 800V z ładowaniem do 370 kW
  • Wnętrze zachwyca przestronnością i jakością, ale obsługa nie jest idealna
  • To przede wszystkim komfortowy SUV – wysoka moc nie zmienia jego charakteru

Volvo EX60 jest wierny tradycji szwedzkiego wzornictwa przemysłowego. Już pierwszy rzut oka zdradza jego pochodzenie – EX60 wygląda jak Volvo, reinterpretując doskonale znany język stylistyczny tej marki.

Mamy więc charakterystyczne reflektory i znajomą linię nadwozia. Nie zabrakło jednak kilku nowości, wśród których najbardziej rzucają się w oczy nietypowe klamki.

Auto mierzy 4803 mm długości, czyli o 100 mm więcej niż XC60. Rozstaw osi wynosi z kolei 2970 mm – niewiele mniej niż w większym XC90 (2984 mm). Takie proporcje pozwoliły wygospodarować naprawdę przestronne wnętrze.

Volvo EX60 w górach, widać tył samochodu
Volvo EX60 to SUV nastawiony na komfort. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Zarówno z przodu, jak i z tyłu miejsca jest pod dostatkiem. Nie powinno być też problemu z zabraniem bagażu. Bagażnik ma 523 l, a pod jego podłogą znalazł się dodatkowy schowek o pojemności 63 l. Do tego dochodzi 58-litrowy frunk

Świetne materiały, ale dyskusyjna obsługa

Przestronność to jednak dopiero początek. Tym, co naprawdę wyróżnia EX60, jest jakość wykończenia. W kabinie znajdziemy ponadprzeciętnie dobre materiały, w tym obicie deski rozdzielczej tkaniną zawierającą 30% wełny i 70% poliestru. Wygląda świetnie i jest bardzo przyjemne w dotyku. Nie zabrakło też drewna, ale przyziemne plastiki są tu miękkie i przyjemne w dotyku.

Całość uzupełnia nienaganny montaż, a wszystko to sprawia, że wnętrze tego szwedzkiego SUV-a jest bardzo przyjemnym miejscem do podróżowania. Ideał? Niestety niekoniecznie. W tej beczce miodu znalazła się łyżka dziegciu w postaci systemu multimedialnego. W wielu miejscach niepotrzebnie komplikuje on obsługę.

Volvo EX60 wnętrze w rzucie bocznym
Świetne materiały wykończeniowe i przesadnie skomplikowana obsługa utrudniają jednoznaczną ocenę tego wnętrza. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Przykład? Regulacja lusterek została ukryta w menu multimediów, a do sterowania klimatyzacją również trzeba korzystać z ekranu. Do tego system potrafi reagować z wyczuwalnym opóźnieniem.

Sam rysunek kokpitu bliższy jest raczej rozwiązaniom znanym z chińskich niż europejskich marek – co wcale nie musi być wadą. Jednak koncepcja z dużym ekranem centralnym (15,04”, wykonany w technologii OLED) i mniejszym, „wolnostojącym” wyświetlaczem cyfrowych zegarów (11,4”) przywodzi na myśl wzornictwo rodem z Państwa Środka.

Na koniec warto wspomnieć o małej, dość nietypowej kierownicy. Mnie przypadła do gustu i od pierwszych kilometrów nie miałem problemu z przyzwyczajeniem się do jej rozmiaru. Kilku innych testujących wyraźnie ją jednak krytykowało.

Jak jeździ Volvo EX60?

EX60 jest pierwszym Volvo opartym na nowej architekturze SPA3. Samochód jest oferowany w trzech wariantach napędowych i z trzema pojemnościami baterii.

Gamę otwiera tylnonapędowe P6 o mocy 374 KM z baterią 83 kWh. Wyżej znajduje się P10 z dwoma silnikami, mocą 510 KM i baterią 95 kWh. Na szczycie znajduje się imponujące P12 – również z napędem na cztery koła, ale rozwijające 680 KM i korzystające z baterii 117 kWh.

Podczas pierwszych jazd Volvo udostępniło dziennikarzom środkowy wariant. Już pierwszy rzut oka na parametry zdradza, że jest on więcej niż wystarczającym wyborem. EX60 P10 rozpędza się od 0 do 100 km/h w 4,6 s i oferuje do 660 km zasięgu według danych katalogowych.

Volvo EX60 w górach, widać 4 egzemplarze zaparkowane blisko siebie
W gamie znalazły się wersje o mocach od 374 do 680 KM. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Podczas jazdy zużycie energii wynosiło od 13 do 17 kWh/100 km, co przekłada się na bardzo dobry rzeczywisty zasięg. Trzeba jednak zaznaczyć, że test odbywał się w górzystych okolicach, na trasie Kraków–Krynica-Zdrój–Kraków, przy temperaturach od 15 do 23 stopni Celsjusza. Były to więc warunki sprzyjające samochodom elektrycznym.

EX60 ma świetnie działający układ rekuperacji i pozwala na jazdę z wykorzystaniem jednego pedału. To wygodne i efektywne rozwiązanie. Choć 510 KM sprawia, że każde mocniejsze wciśnięcie pedału przyspieszenia natychmiast wyrywa samochód do przodu, trudno oprzeć się wrażeniu, że priorytetem konstruktorów był komfort.

Auto wyposażono w aktywne zawieszenie (standard w testowanej odmianie), które świetnie tłumi nierówności, a zarazem nawet w trybie komfortowym pozwala pewnie pokonywać górskie zakręty. Jednak o sportowych doznaniach trudno tu mówić i chętni na wykorzystanie 510 KM do dynamicznej jazdy mogą poczuć się rozczarowani. Szczególnie, że układ kierowniczy przekazuje niewiele informacji zwrotnych.

Volvo EX60 – cena i wyposażenie

Volvo EX60 kosztuje od 281 900 zł. Tyle trzeba zapłacić za bazową odmianę P6. Testowany wariant P10 wymaga co najmniej 294 900 zł.

W standardzie tej wersji znajdziemy m.in. reflektory matrycowe, zestaw audio Bose czy pompę ciepła. Są tu również 20-calowe obręcze aluminiowe, panoramiczny dach oraz elektrycznie regulowane i podgrzewane fotele.

Volvo EX60 w górach, samochód stoi na bruku
Volvo EX60 musi stawić czoła wyjątkowo mocnym konkurentom. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Lista wyposażenia jest więc całkiem długa, choć w przypadku samochodu kosztującego niemal 300 tys. zł trudno mówić o szczególnie zaskakującej hojności. Volvo ma jednak jeszcze jeden mocny argument – jak zwykle w przypadku tej marki jest nim bezpieczeństwo.

EX60 jest pierwszym modelem na świecie wyposażonym w wieloadaptacyjne pasy bezpieczeństwa, które mogą dostosowywać się do pozycji pasażerów oraz energii zderzenia.

Czy EX60 ma szansę powtórzyć sukces XC60?

I tu wracamy do punktu wyjścia. XC60 od lat jest jednym z najważniejszych modeli Volvo na polskim rynku. EX60 ma natomiast przekonać klientów do samochodu elektrycznego w segmencie, w którym konkurencja jest wyjątkowo mocna, a zainteresowanie napędem elektrycznym w Polsce wciąż pozostaje ograniczone.

Po pierwszych jazdach widać jednak, że Volvo przygotowało bardzo dopracowany samochód.

Volvo EX60 walizki w bagażniku
Przestronny bagażnik i dużo miejsca we wnętrzu to mocne atuty tego modelu. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Volvo EX60 jest przede wszystkim komfortowe, przestronne i bardzo dobrze wykonane. Do tego potrafi być naprawdę oszczędne, oferuje duży zasięg i bardzo szybkie ładowanie. Architektura 800V pozwala na przyjmowanie prądu stałego DC z mocą do 370 kW.

Ten SUV nie jest jednak samochodem idealnym. Najbardziej irytuje przesadnie skomplikowana obsługa. Kierowcy szukający sportowych emocji również nie będą zachwyceni jego charakterem.

To jednak nie miało być auto sportowe. EX60 stworzono z myślą o wygodnym i szybkim pokonywaniu dużych odległości. I właśnie w tej roli podczas pierwszych jazd wypada naprawdę przekonująco.

Mateusz Zardzewiały

Z dziennikarstwem motoryzacyjnym jestem związany od 2011 roku, a z samochodami – od zawsze. W autach cenię prostotę i użyteczność, a modele z przełomu tysiącleci darzę największym sentymentem.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również