Rynek nowych dostawczaków na minusie

Marcin Domagała

Brak chęci czy półprzewodników?
Nie wiadomo, czy te wyniki to skutek niechęci przedsiębiorców do inwestowania w nowe samochody. Czy raczej brak możliwości zakupu nowego pojazdu. Słowo klucz to oczywiście „półprzewodniki” i ich brak na rynku. Przez to wiele fabryk mocno ograniczyło, a czasami wręcz zatrzymało produkcję nowych egzemplarzy, co z kolei odbija się na kondycji całego rynku.
Co prawda, przyfabryczne parkingi zapełniają się prawie gotowymi samochodami, ale zanim te nie zostaną wyposażone w brakujące części, nie trafią do sprzedaży. A we współczesnym pojeździe potrafi być montowanych od 50 do nawet 150 różnego rodzaju czujników i chipów. Bez ich dostępności, sytuacja na rynku nie zmieni się. Pesymiści przewidują, że powrót do pełnej „normalności” (sytuacji sprzed pandemii) może zająć nawet 2-3 lata.
Półprzewodniki, chipy itd. To o nich w motoryzacji mówi się ostatnio najczęściej. Brak dostępności tych produktów wyhamował lub wręcz zatrzymał produkcję.
Najpopularniejsze marki LCV
Z perspektywy ogłoszeń na OTOMOTO, na polskim rynku najłatwiej dostępne są nowe samochody dostawcze marki Ford (14,6% wystawionych ogłoszeń) oraz Fiat (13,5% ofert). Z kolei przedsiębiorcy najchętniej wyszukiwali ogłoszenia Renault (15,4% wyświetleń) i Iveco (14% wyświetleń). Te dwie ostatnie marki umacniają swoją pozycję w rankingu popularności wśród potencjalnych klientów. Zmalało natomiast zainteresowanie ogłoszeniami samochodów Mercedes-Benz (10,5% wyświetleń ogłoszeń i spadek o 2 p.p. w porównaniu z sierpniem).
Furgony i kampery – popyt „stały”
Potencjalni kupujący najczęściej wyszukiwali nadwozia typu furgon/blaszak (45,6% wyświetleń ogłoszeń). Mimo sezonu jesiennego, nie maleje zainteresowanie kamperami, które uplasowały się na drugim miejscu w rankingu popularności (17% wyświetleń ogłoszeń). Na dalszych miejscach są plandeki (8,8% wyświetleń) oraz autolawety (6,3% wyświetleń ofert).
Zdecydowana większość odwiedzających szukała samochodu dostawczego z silnikiem diesla (94,7% wyświetleń) i manualną skrzynią biegów (71,3% wyświetleń ogłoszeń). Nieznacznie, ale poprawiła się zarówno dostępność, jak i zainteresowanie silnikami elektrycznymi (1,9% udziału wystawień i 1,7% wyświetleń ofert). Aż 41,2% nowych samochodów dostawczych oferowanych było we wrześniu w cenie 100 000 – 150 000 złotych brutto i te wzbudzały największe zainteresowanie potencjalnych kupujących (31,9% wyświetleń). Ale przedsiębiorcy chętnie oglądali też oferty samochodów powyżej 200 000 złotych (28,5% wyświetleń ogłoszeń).

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Jaki naprawdę jest chiński rynek motoryzacyjny? Czy to kolos na glinianych nogach?

Dieselgate – dziesięć lat później. Oto dlaczego Unia Europejska chce przesadzić Was do elektryków

W Brukseli głośno o europejskiej motoryzacji. Mario Draghi bije na alarm

Koncern Stellantis czekają głębokie zmiany. Nowy prezes zdradza plany

Wspólne silniki Mercedesa i BMW. Jest decyzja ze Stuttgartu

Samochody dostawcze – luty’23. Diesel napędza transport
Ostatnie artykuły
- Rząd szykuje prezent dla piratów drogowych? Nawet 500 tys. spraw do umorzenia
- Fiesta wróci, ale będzie zupełnie inna. Ford dogada się z rywalem
- Nowe Volvo przejadą bez ładowania aż 200 km. Ostrzegą też przed rowerzystami
- Audi chce wrócić do korzeni. Nowe A3 ma zaskoczyć
- Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza
- 1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW
- Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba
- Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie
- Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie
- Austria luzuje zasady przeglądów technicznych, a polscy kierowcy patrzą z zazdrością