Toyota Corolla E12 – W czym tkwi mit o jej bezawaryjności?

Juliusz Szalek

Jeśli są auta, które na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniają, a mimo to mają swoich zagorzałych zwolenników, Toyota Corolla jest jednym z nich. Duża w tym zasługa bezawaryjności, która wynika z przemyślanej i konsekwentnie realizowanej strategii. Jeśli więc szukacie używanego pewniaka, Toyota Corolla E12 może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Jedni powiedzą, że beznamiętna i nijaka, inni dodadzą — ale za to bezawaryjna. Na czym polega fenomen niskiej usterkowości Toyoty potwierdzony przez różne rankingi i badania? Z jednej strony to oczywiście porządna japońska robota, choć trzeba zdawać sobie sprawę, że większość aut tej marki montowana jest już w fabrykach rozsianych na całym świecie. Toyota Corolla E12, czyli dziewiąta generacja japońskiego bestsellera produkowana od 2002 do 2007 roku montowana jest w uwaga, 19 fabrykach na całym świecie. Od Japonii, przez Stany Zjednoczone, Anglię, Indie po Pakistan, Wietnam, Brazylię, a nawet Bangladesz i Filipiny i Chiny.
Mit japońskiego samochodu zatem już dawno prysł. Prosta konstrukcja i niezawodne mechanizmy? Z pewnością coś w tym jest, ale księgowi także maczają w tych autach swoje oszczędne palce. Zatem co sprawia, że Toyota jest bezawaryjna? To przemyślanej i konsekwentnie realizowanej od lat strategii usuwania wszystkich, nawet najdrobniejszych usterek i awarii podczas kolejnych serwisów, i to nawet bez informowania o tym właściciela. Można się złościć, dziwić i grymasić, jednak to działa.
Toyota Corolla TS, czyli wersja usportowiona.
Zatem jeśli zależy wam na bezawaryjnym samochodzie, Corolla a w tym przypadku generacja E12 produkowana w latach 2001–2007, z liftingiem w 2003 spełni te oczekiwania. W IX generacji zrezygnowano z liftbacka, a w ofercie pozostał sedan, 3- i 5-drzwiowy hatchback oraz odmiana kombi. Co ciekawe, to właśnie sedan odznacza się największą pojemnością bagażnika (437 litrów), ale to w mniejszym kombi (402 litry) będzie najłatwiej zapakować bagaże z uwagi na łatwiejszy dostęp do przestrzeni ładunkowej.
Bezpieczeństwo? W przypadku Corolli E12 nie jest ono na piątkę. Cztery gwiazdki w testach EuroNCAP muszą wystarczyć.
Toyota Corolla E12 – dostępne silniki
Silniki benzynowe Corolli E12 można uznać za raczej przeciętne, z jednym chlubnym wyjątkiem – 1.8 VVTL-i o mocy 192 KM, który pojawił się w wersji usportowionej TS. W 2003 roku dołożono do niego kompresor, przez co moc wzrosła do 225 KM, pozwalając rozpędzić się do 100 km/h w 6,8 sekundy i rozwinąć maksymalnie 235 km/h.
Ale od razu trzeba powiedzieć, że Corolla nawet w wersji TS to nie jest auto sportowe, to nawet nie jest hot hatch. Po prostu mocniejsza wersja Corolli, która na rynku wtórnym pojawia się dość rzadko.
Pozostałe silniki są znacznie mniej emocjonujące, ale za to oszczędne i bezawaryjne. Pod maską Toyoty Corolli można znaleźć:
- 1.4 l. o mocy 97 KM – skromny pod względem mocy, ale bezpieczny, bo bezawaryjny, długowieczny i oszczędny. Rozpędza się do setki w 12 sekund i pojedzie maksymalnie 185 km/h.
- 1.6 l. o mocy 110 KM potrafi nieco więcej spalić, ale nadaje się do codziennej jazdy, a na dodatek dobrze znosi montaż instalacji LPG.
Wszystkie jednostki w tym modelu mają 4 cylindry ułożone w rzędzie i dość chętnie współpracują z LPG, choć trzeba wtedy pilnować luzy zaworowe. Oba wyżej wspomniane silniki mają trwały łańcuch rozrządu oraz system VVT-i, czyli system zmiennych faz rozrządu. Łączy je również wspólny problem – niski moment obrotowy.
Toyota Corolla, wnętrze proste i ergonomiczne.
Sporadycznie można znaleźć też egzemplarze z silnikami dostępnymi w USA, np. 1.8 o mocy 130 KM.
Choć Toyota odeszła już od silników Diesla, w ofercie Corolli E12 były jeszcze silniki wysokoprężne, oznaczane jako D-4D:
- 1.4 l. o mocy 90 KM, w zupełności wystarczający do spokojnej jazdy; udana konstrukcja, z którą setkę osiągniemy w 13,3 sekundy i rozbujamy się maks. do 180 km/h. Jego największa zaleta to jednak brak koła dwumasowego i filtra DPF. Do jazdy po mieście zatem 1.4 D-4D to napęd niemal idealny.
- 2.0 l. początkowo o mocy 90 lub 110 KM, później do gamy dołączyła też wersja 116 KM.
Ile kosztuje Toyota Corolla E12?
Corolla dziewiątej generacji największe spadki cen ma już za sobą, a to oznacza, że znalezienie dobrej okazji graniczy z cudem. Najstarsze egzemplarze mają już 21 lat i różnie znoszą próbę czasu. Być może mechanicznie są w porządku, ale warto zwrócić uwagę na stan blacharki. Corolla po prostu lubi rdzewieć.
Najtańsze egzemplarze można kupić już za 5,5 tys. złotych. Najdroższe to wydatek na poziomie 20 ty. Złotych. Za wersję TS w dobrym stanie, jeśli już się taka trafi, trzeba zapłacić jeszcze więcej.
Czy warto wybrać auto z takim stażem, czy odrzucić je jako model, który lata świetności ma już za sobą? Zdecyduj, oglądając nasz test.
Toyota Corolla - GALERIA

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie

Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?

Przejechałem Teslą Model Y 3000 km. Po miesiącu widzę jeden poważny problem

To nim wielu kierowców zaczyna przygodę z motoryzacją. Sprawdziłem, czy Suzuki Swift daje frajdę

26 zł za 100 km. Najtańsza hybryda Toyoty ma jednak duży problem

Używane Volvo V40 II – (nie)bezpieczny zakup?
Ostatnie artykuły
- Pierwsze takie Audi w dziejach. Nowy SUV już jeździ
- Widziałem nowe Volvo XC60 – jest ładniejsze, droższe i szokuje zasięgiem na prądzie
- Dacia Striker: na to zwróciliśmy uwagę. W chińskich autach tego nie znajdziesz
- Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce
- Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja
- Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok
- Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
- Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
- Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie
