Fiat 500 Hybrid powstał na bazie samochodu elektrycznego. To pierwszy raz, gdy koncern motoryzacyjny zdecydował się na taki krok. Jak jeździ ten niewielki samochód? Przegląd prasy.

  • Fiat 500 Hybrid jest chwalony za design, dojrzałe prowadzenie i zwinność w mieście.
  • Krytyka dotyczy osiągów powyżej 80 km/h, hałasu i ograniczonej przestrzeni z tyłu.
  • Oto, co o Fiacie 500 Hybrid sądzą przedstawiciele brytyjskiej i włoskiej prasy.

Fiat 500 Hybrid właśnie zadebiutował w polskich cennikach. Za podstawowy wariant tego samochodu trzeba zapłacić 80 800 zł. To sporo, szczególnie że 1-litrowy silnik z układem miękkiej hybrydy rozwija tutaj raptem 65 KM i 92 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Fiat 500 Hybrid powstał na bazie modelu 500e.

Osiągi? 0-100 km/h w 16,2 s i prędkość maksymalna na poziomie 155 km/h. Dla porównania elektryczne 500e na to samo potrzebuje 9,0-9,5 s (w zależności od wersji), a Abarth 500e – 7,0 s. Tyle że 37-litrowy zbiornik paliwa Fiata 500 Hybrid i zużycia benzyny na poziomie 5,3 l/100 km wystarczają na pokonanie 690 km.

Jak jeździ to włoskie auto? Przegląd prasy.

Fiat 500 Hybrid: nadwozie

Fiat 500 Hybrid mierzy 363 cm długości, 168 cm szerokości oraz 153 cm wysokości przy rozstawie osi równym 232 cm. Jego nadwozie jest praktycznie identyczne w tym z modelu elektrycznego.

Pod nim jednak skrywa dużo nowego. Całkowicie przebudowano ramy pomocnicze, aby móc zastosować silnik spalinowy i zbiornik paliwa z tyłu. Pomimo wprowadzonych zmian, 3-cylindrowa jednostka 1.2 Turbo (rozwinięcie 1.2 PureTech), i tak nie mieściła się pod maską. Z tego względu sięgnięto po 1-litrowy silnik, stosowany w poprzedniej „pięćsetce”, ale z mocą niższą o 5 KM.

Fiat 500 Hybrid 2026
W 500 Hybrid zastosowano m.in. zupełnie nowe ramy pomocnicze.

Poza tym Fiat 500 Hybrid to stary znajomy, czyli samochód o bardzo ładnych proporcjach i atrakcyjnych kształtach, ale bez tylnych drzwi, co utrudnia dostęp do ciasnej kanapy. Brytyjczycy z magazynu Autocar chwalą to auto za… niewielkie wymiary i łatwość manewrowania.

Pojemność bagażnika wynosi skromne 183 l pojemności.

Fiat 500 Hybrid: wnętrze

„Wnętrze modelu 500 Hybrid jest w dużej mierze takie samo jak w 500e, ale z trzema pedałami oraz deską rozdzielczą z dedykowaną grafiką” – czytamy we włoskim magazynie Quattroute.

Kolejna istotna zmiana to nowo opracowana konsola środkowa, w której umieszczono dźwignię 6-biegowej przekładni ręcznej. Na jej szczycie znalazł się 10,25-calowy ekran systemu multimedialnego, seryjny od drugiej wersji wyposażenia (Icon).

Przyjemny dla oka kokpit wykończono samymi twardymi tworzywami.

Wyposażony w bezprzewodowe Android Auto i Apple CarPlay, okazuje się bardzo responsywny, ale przytłacza nagromadzeniem małych ikon. Do tego dochodzą cyfrowe zegary.

„Widoczność nie jest najlepsza. Tylna szyba jest wąska, a grubość słupka C sprawia, że ​​tworzy się ogromny martwy punkt. Dobrze, że Fiat montuje duże lusterka boczne, które nieco łagodzą ten problem” – czytamy w recenzji magazynu Autocar.

Fotele są całkiem obszerne, ale kanapa okazuje się ciasna.

Przestrzeń z tyłu dla dwóch pasażerów nie jest zbyt obszerna. Szczególnie na nogi i głowy. „Ja, mając 180 cm wzrostu, mogę sięgnąć dachu” – informuje z kolei dziennikarz Quattroute.

Fiat 500 Hybrid: układ napędowy

65-konny silnik 1.0 Firefly świetnie sprawdza się przede wszystkim w mieście. Wynika to z faktu, że większość swojej mocy uzyskuje już po przekroczeniu 2000 obr./min, i dysponuje ciasno zestopniowanymi przełożeniami 6-biegowej skrzyni ręcznej.

Brytyjczycy narzekają jednak na fakt, że powyżej 80 km/h „pięćsetka” robi się już zbyt ospała, co wymaga sięgania po niższy bieg przy każdej próbie wyprzedzania. Do tego dochodzi nijaki dźwięk, który przy podkręceniu obrotów przekształca się w uciążliwe dudnienie.

Powyżej 80 km/h osiągi Fiata 500 Hybrid mocno spadają.

„Skrzynia biegów sprzyja bardziej relaksującej jeździe: wysokie umiejscowienie dźwigni i duża, okrągła gałka sprawiają, że zmiany biegów są wygodne, ale skok dźwigni jest długi” – czytamy w Autocarze.

Zużycie paliwa w mieście waha się od 6,5 do 7,3 l/100 km. „Niewielka pomoc łagodnej hybrydy działa tak, jak ją znamy: poniżej 30 km/h wystarczy przełączyć na luz i zdjąć nogę ze sprzęgła, aby poczuć, jak silnik gaśnie. Następnie wystarczy nacisnąć lewy pedał, aby zobaczyć, jak wskazówka obrotomierza (oczywiście cyfrowa) ożywa” – czytamy w magazynie Quattroruote.

Fiat 500 Hybrid: zachowanie na drodze

Podobnie jak elektryk, Fiat 500 Hybrid na drodze zaskakuje swoim dojrzałym układem jezdnym. Dzięki temu skazy w asfalcie wybiera przyzwoicie i zdecydowanie lepiej niż poprzednik.

„Sposób, w jaki nowy Fiat 500 radzi sobie z dużymi nierównościami, jest ogromną poprawą w porównaniu do poprzedniego modelu. Samochód sprawia wrażenie dużo bardziej wytrzymałego” – czytamy w relacji Autocara.

Na drodze nowy Fiat 500 jest równie dojrzały, co jego elektryczny odpowiednik.

Układ kierowniczy pracuje jednak lekko, choć precyzyjnie, przez co tym autem jeździ się łatwo oraz przyjemnie. Z drugiej strony nie oferuje najlepszego sprzężenia zwrotnego.

Wadą „pięćsetki” są jednak spore przechyły nadwozia w ciasnych zakrętach pokonywanych blisko granicy przyczepności. Poza tym zdarza się, że to włoskie auto nieco… pływa.

PODSUMOWANIE

Zarówno magazyny Autocar jak i Quattroruote są zgodne, że odnowiony Fiat 500 Hybrid imponuje ponadczasowym designem, a także dojrzałym układem jezdnym. Najlepiej jednak spisuje się w warunkach, do których go stworzono, czyli w mieście.

„Kia Picanto i Toyota Aygo X stanowią być może bardziej racjonalne alternatywy i chociaż nowy model 500 jest z pewnością jest bardziej modny niż tamte samochody, nie jestem przekonany, czy trafia do serc tak bardzo, jak poprzednie wersje” – czytamy w podsumowaniu Autocara.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również