Używany samochód elektryczny – co się w nim psuje? Wcale nie chodzi o akumulator
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

Zakup używanego samochodu elektrycznego: ceny kusza, ale pojawia się także wiele obaw. Oto, co się faktycznie psuje w takich autach.
- Akumulator trakcyjny wcale nie jest najczęstszą przyczyną kosztownych napraw.
- Najwięcej usterek dotyczy elektroniki i układu elektrycznego.
- Naprawa ładowarki pokładowej może kosztować nawet ponad 50 tys. zł.
Zakup używanego samochodu rządzi się innymi prawami niż w przypadku nowego auta. Wybierając kilkuletni samochód, nie kierujemy się już kolorem nadwozia czy konfiguracją wyposażenia.

Znacznie większe znaczenie mają stan techniczny, historia serwisowa oraz potencjalne koszty przyszłych napraw. Dotyczy to każdego samochodu, niezależnie od rodzaju napędu.
Obawy w przypadku aut elektrycznych
Różnice pojawiają się jednak w tym, czego najbardziej obawiają się kupujący. W przypadku samochodów elektrycznych od lat powtarza się teza, że największym zagrożeniem jest awaria akumulatora trakcyjnego.

To właśnie ten najdroższy element pojazdu ma rzekomo decydować o opłacalności zakupu używanego elektryka. Poważne uszkodzenie baterii może przecież oznaczać rachunek liczony w dziesiątkach tysięcy złotych. Ale czy rzeczywiście właśnie ona psuje się najczęściej?
Co się psuje?
Brytyjska firma Warrantywise opublikowała dane dotyczące roszczeń gwarancyjnych zgłaszanych przez właścicieli używanych samochodów elektrycznych w okresie od stycznia 2023 roku do stycznia 2026 roku.

Wyniki mogą zaskoczyć, ponieważ pokazują, że kosztowne awarie akumulatorów trakcyjnych wcale nie należą do najczęściej występujących problemów. Znacznie częściej zawodzą inne podzespoły elektryczne i mechaniczne.
Nie bateria, lecz elektronika
Najwięcej zgłoszeń gwarancyjnych dotyczy elementów układu elektrycznego. Na pierwszym miejscu znalazły się różnego rodzaju czujniki. Średni koszt naprawy wynosił 809,59 funtów (około 4 tys. zł), natomiast najdroższa odnotowana naprawa kosztowała aż 3270 funtów (około 16,3 tys. zł).

Drugie miejsce zajmuje centralny zamek. Choć wielu kierowców uznałoby go za drobiazg, w nowoczesnych samochodach jego naprawa potrafi być bardzo kosztowna. Średnia wartość roszczenia wyniosła 899,44 funta (około 4,5 tys. zł), a rekordowa naprawa pochłonęła ponad 4056 funtów (około 20,3 tys. zł).
Ładowarka pokładowa potrafi słono kosztować
Najdroższym elementem zestawienia okazała się ładowarka pokładowa (onboard charger), odpowiadająca za zamianę prądu przemiennego z domowej ładowarki na prąd stały wykorzystywany do ładowania akumulatora.

Średni koszt jej naprawy wyniósł 2158,75 funta (około 10,8 tys. zł). W skrajnych przypadkach rachunek przekraczał 10 454 funty, czyli około 52 tys. zł. Mimo wysokich kosztów nie jest to jednak awaria związana z samym akumulatorem trakcyjnym.
Zawieszenie również daje o sobie znać
Warrantywise zwraca również uwagę, że w zgłoszeniach regularnie pojawiają się usterki elementów zawieszenia.

Kupując używany samochód elektryczny, warto więc sprawdzić, czy podczas jazdy nie słychać stuków, czy opony zużywają się równomiernie oraz czy samochód zachowuje się stabilnie na nierównościach.
Akumulator nadal jest ważny, ale nie warto skupiać się wyłącznie na nim
Autorzy raportu podkreślają, że dane obejmują zgłoszenia z lat 2023–2026 i dotyczą wciąż mniejszej liczby samochodów elektrycznych w porównaniu z autami spalinowymi. Trend jest jednak wyraźny – awarie akumulatorów trakcyjnych nie należą do najczęściej zgłaszanych problemów.
To oznacza, że podczas zakupu używanego elektryka warto zwracać uwagę nie tylko na kondycję baterii, ale również na działanie elektroniki, systemów wspomagających kierowcę, klimatyzacji, centralnego zamka czy układu ładowania. To właśnie te elementy mogą znacznie częściej generować nieprzewidziane wydatki niż sam akumulator trakcyjny.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Przejechałem Teslą Model Y 3000 km. Po miesiącu widzę jeden poważny problem

Golf chce wrócić na tron. Pełna hybryda za 122 890 zł ma odbić klientów Corolli

Opłata za wezwanie do zapłaty leasingu a odliczenie VAT

26 zł za 100 km. Najtańsza hybryda Toyoty ma jednak duży problem

Ulubiony japoński SUV premium Polaków na nowo. To już oficjalne

Bratobójcza walka o klienta, czyli Hyundai Tucson kontra Kia Sportage. Co wybrać?
Ostatnie artykuły
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami
- Nowe Volvo XC40: lepsze, nowocześniejsze, droższe. Oto szwedzki SUV po liftingu