Polska w czołówce pod względem wysokości dopłat do aut na prąd. Jak to wygląda w innych krajach?

elektromobilni.pl

Dopłaty do samochodów na prąd mają przyspieszyć ich adaptację na rynku. Jak się okazuje, program NaszEauto jest jednym z najbardziej hojnych w Europie. Na jakie kwoty mogą liczyć mieszkańcy innych krajów Starego Kontynentu?
- Polska znalazła się w ścisłej europejskiej czołówce pod względem wysokości dopłat na zakup pojazdów zeroemisyjnych.
- Maksymalnie, dzięki programowi NaszEauto, wynoszą one 40 tys. zł.
- Na największe dopłaty do elektryków w Unii Europejskiej już wkrótce będą mogli liczyć Włosi.
Zgodnie z analizą przygotowaną przez Euronews, najbardziej hojnym krajem dla kupujących będzie w tym roku Italia. Nowy program startujący w połowie października przewiduje dopłaty sięgające 11 tys. euro (ok. 48 tys. zł). Czyli do 30% wartości pojazdu, pod warunkiem że jego cena nie przekracza 42 700 euro z VAT.
To bezkonkurencyjna oferta na tle reszty krajów Unii Europejskiej, gdzie średni udział elektryków w sprzedaży nowych aut wynosi obecnie 15%. We Włoszech to z kolei zaledwie 5,2%. Być może wkrótce się to jednak zmieni, właśnie za sprawą wspomnianego programu.

Tuż za Włochami znalazły się… Polska i Grecja. Oba kraje oferują maksymalnie po 9 tys. euro (czyli ok. 40 tys. zł) wsparcia. Grecy dodatkowo mogą liczyć na bonus w kwocie 2 tys. euro za złomowanie starego auta i kolejne 1 tys. euro dla kupujących poniżej 29. roku życia.
Do tego dochodzą zwolnienie z podatku rejestracyjnego i ulgowy podatek drogowy dla pojazdów niskoemisyjnych. Jak przekonują eksperci, to bardzo dużo – informuje portal elektromobilni.pl.
Dopłaty do elektryków w Polsce
W Polsce kierowcy kupujący auta na prąd są zwolnieni z podatku rejestracyjnego, a sama dopłata – przeliczona na złotówki – sięga aż 40 tys. zł (pod warunkiem spełnienia określonych warunków). Najczęściej jednak oscyluje wokół 30 tys. zł.
„Mimo to udział aut elektrycznych w sprzedaży nowych samochodów pozostaje niski. W pierwszych siedmiu miesiącach 2025 roku wyniósł zaledwie 5,4%, wobec wcześniej wspomnianej, średniej unijnej na poziomie 15%” – wylicza Euronews.
Jednocześnie na tle Europy widoczny jest kontrast pomiędzy wysokością dopłat a rzeczywistym wykorzystaniem programu w Polsce. Jednym z powodów jest struktura rynku – Polacy nadal masowo sprowadzają używane auta spalinowe, np. z Niemiec, Belgii czy Francji.

Według IBRM Samar w 2024 roku do Polski przybyło łącznie 967 579 używanych samochodów osobowych i lekkich dostawczych (do 3,5 t). Oznacza to wzrost o 20,1% w stosunku do 2023 roku.
Dodatkowym hamulcem okazuje się stosunkowo niska dostępność tańszych modeli elektrycznych. Większość aut na prąd nad Wisłą kosztuje bowiem powyżej 150 tys. zł. A to sprawia, że dopłaty, choć wysokie, nie wystarczają, by przekonać do elektromobilności.
Słowenia, Hiszpania, kraje nordyckie
Słowenia oferuje dopłaty w wysokości do 7,2 tys. euro dla aut w cenie do 35 tys. euro, a udział elektryków w jej rynku wynosi 9,2%. Hiszpanie mogą liczyć na 4,5-7 tys. euro wsparcia i dodatkowe ulgi podatkowe.
To 15-procentowe odliczenia od PIT-u (do 3 tys. euro) oraz redukcja podatku drogowego o 75% w największych miastach. Efekt? Elektryki stanowią tam 7,8% rynku.

Z kolei Skandynawia dowodzi, że dopłaty nie są jedynym kluczem do sukcesu. W Norwegii, gdzie auta na prąd mają dla siebie już 94,1% nowych rejestracji, kierowcy korzystają głównie ze zwolnienia z VAT, ceł i opłat drogowych.
W Danii (64,3% udziału elektryków) właściciele pojazdów elektrycznych płacą 40% podatku rejestracyjnego z dodatkowym odpisem w wysokości 22 tys. euro.
Dopłaty do elektryków: duże różnice
W tym miejscu warto nadmienić, że polityka wsparcia dla pojazdów elektrycznych w Europie dynamicznie się zmienia. Zdecydowanie jest jednak nierównomierna.
Przykładowo, w Austrii właśnie zrezygnowano z dopłat dla osób prywatnych, podczas gdy Szwecja planuje nowy program. Od stycznia 2026 roku rodziny o niskich dochodach z terenów wiejskich będą mogły otrzymać 54 000 koron szwedzkich (ok. 4938 euro) w ciągu 36 miesięcy na zakup elektryka.

Z kolei Francja, mimo cięć budżetowych, nadal oferuje atrakcyjne wsparcie i planuje dodatkowy bonus w wysokości 1000 euro za zakup europejskiego pojazdu elektrycznego w kwocie poniżej 47 500 euro.
Inny kraj – Finlandia – rozważa wprowadzenie programu złomowania. Zapewni on 6do 2500 euro dla osób wymieniających ponad 10-letnie auto na pojazd niskoemisyjny. Te zmiany pokazują, że kraje UE szukają nowych sposobów na wspieranie zrównoważonej mobilności, dostosowując zachęty do lokalnych potrzeb i możliwości budżetowych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowe BMW serii 3 będzie mocniejsze od poprzedniego M3. Znamy szczegóły wersji spalinowej

Fabryka zwalnia, Tesla sięga po rabaty. Tylko do końca września

To mógł być koniec. Następca lubianej Skody jest na horyzoncie

Paliwo jest tak drogie, że Niemcy zmieniają samochody. Polaków może czekać to samo

100 km za 10 zł. Te używane elektryki to potrafią i kosztują już od 35 tys. zł

Francuzi zacieśniają współpracę z Chińczykami. Ten układ daje Renault zupełnie nowe możliwości
Ostatnie artykuły
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku