Zima obnaża słabości elektryków na autostradzie. Mercedes zachwyca, Toyota rozczarowuje w teście 25 aut

Maciej Struk

Zasięg aut elektrycznych zimą potrafi stopnieć szybciej niż śnieg na masce. Test ADAC pokazuje brutalną prawdę: przy 0°C i autostradowych prędkościach różnice między modelami są gigantyczne. Mercedes EQS przejeżdżą trasę Monachium–Berlin bez ładowania, a Toyota bZ4X straciła ponad połowę deklarowanego zasięgu WLTP.
- Zimą WLTP traci sens – w skrajnym przypadku realny zasięg okazuje się aż o 54% niższy niż deklaruje producent.
- Aerodynamika wygrywa z rozmiarem – największy Mercedes EQS zużywa mniej energii niż mniejsze i teoretycznie „oszczędniejsze” modele.
- Toyota bZ4X najsłabsza w teście – trzy postoje na ładowanie i największe odchylenie od homologacji spośród 25 aut.
Bez dwóch zdań zasięg samochodów elektrycznych zimą drastycznie spada. Dlaczego? Aby to zrozumieć, musimy zerknąć na budowę ogniwa litowo-jonowego, czyli podstawowego elementu baterii współczesnego elektryka.
W jej przypadku jednym z ważniejszych składników jest elektrolit, a więc substancja w stanie ciekłym. Niskie temperatury powodują jego gęstnienie, przez co właściwości przechowywania energii pogarszają się. Poza tym układ ogrzewania kabiny zimą zużywa dużo prądu.

Na szczęście można temu zaradzić stosując pompę ciepła. Sprężając czynnik chłodzący pod wysokim ciśnieniem wytwarza ona ciepło, ogrzewające powietrze przepływające przez układ.
Elektryki zimą na autostradzie: symulacja trasy do Berlina
W swoim badaniu ADAC przetestował 25 samochodów o zasięgu WLTP przekraczającym 500 km. Sprawdzono je w warunkach laboratoryjnych, symulując 585-kilometrową trasę z Monachium do Berlina.
Jazdy testowe odbywały się na stanowisku badawczym ADAC, ale poprzedzono je prawdziwym przejazdem wyżej wymienionej trasy. W ten sposób zarejestrowano wzniesienia i spadki, czy też typowe natężenie ruchu. Przy okazji też wykluczono różnice w stylu jazdy czy np. wiatru o zmiennej sile.
Dane te następnie przesłano do stanowiska testowego. Aby utrudnić zadanie, temperatura na zewnątrz została ustalona nie na 23 stopnie Celsjusza, jak to ma miejsce w badaniu WLTP, lecz na 0 stopni Celsjusza.

ADAC sprawdził nie tylko to, które auto przejedzie całą podróż bez ładowania. Przetestował również jak często trzeba je ładować i jak szybko to następuje. Kluczowe znaczenie miał oczywiście zasięg autostradowy zimą.
Elektryki zimą na autostradzie: Mercedes górą
Spośród 25 modeli najlepiej spisał się Mercedes EQS 450+, który jako jedyny był w stanie przejechać całą trasę z Monachium do Berlina bez konieczności uzupełniania prądu w baterii. Na dodatek na koniec testu komputer pokładowy tego auta wskazywał jeszcze 18 km pozostałego zasięgu.
Kosztujący 507 300 zł Mercedes EQS 450+ ma akumulator o użytecznej pojemności 118 kWh, zapewniający mu teoretyczny zasięg 817 km. Poza tym wyróżnia się dopracowaną aerodynamiką, szybkim ładowaniem (200 kW) oraz niedużym zużyciem energii swojego 360-konnego silnika. To raptem 16,8 kWh/100 km. Co więcej, w teście ADAC w ciągu 20 minut ładowania, bateria Mercedesa uzupełniła zasięg o 300 km.

Wszystkie inne modele, jakie wzięły udział w porównaniu potrzebowały już przynajmniej jednego przystanku. Były to Lucid Air Grand Touring AWD (112 kWh), Porsche Taycan Performance Plus (97,0 kWh), Volkswagen ID.7 Pro S (86,0 kWh), Tesla Model 3 LR RWD (75,0 kWh), Nio ET5 LR (90,0 kWh), BMW iX xDrive50 (105,2 kWh) oraz Audi S e-tron GT (97,0 kWh).
W sprawdzianie ADAC aż 9 aut wymagało dwóch postojów na nabijanie baterii, natomiast 8 – trzech! Były to Nissan Ariya 87 FWD (87,0 kWh), GMW Ora 07 GT (83,5 kWh), BYD Seal RWD (82,5 kWh), Volvo EC40 SM ER (79,0 kWh), Genesis GV60 RWD (74,0 kWh), Peugeot E-3008 210 (73,0 kWh), MG 4 ER (61,7 kWh) oraz Toyota bZ4X FWD (64,0 kWh).
Ogromne odchylenia względem WLTP
Mercedes owszem wygrał w zestawieniu ADAC, jednak nie był samochodem, którego zasięg okazał się najbliższy homologacji WLTP. Zajął dopiero 3. miejsce z odchyleniem na poziomie -27%.
Pod tym względem najlepiej wypadło chińskie Nio ET5 ER, w przypadku którego było to -21%. Na drugim miejscu uplasowało się Porsche Taycan (-24%), czwarte było Audi S e-tron GT (-34%), a piąty – Volkswagen ID.7 (-38%).

Najgorszymi modelami pod tym względem okazały się BYD Seal RWD (-48%), Peugeot E-3008 210 (-49%), Volvo EC40 SM ER (-50%), MG 4 ER (-51%) oraz Toyota bZ4X FWD. Ten japoński samochód zanotował odchylenie od cyklu WLTP na poziomie… 54%!
Które auto zużyło najmniej energii?
Co ciekawe, najniższe zużycie energii nie było wcale dziełem najmniejszych modeli, jak MG4 czy Volvo EC40, lecz – z grubsza – tych o najlepszej aerodynamice. Tutaj prym wiódł Mercedes EQS z wynikiem 20,4 kWh/100 km. Wyprzedził on Volkswagena ID.7 (20,9 kWh/100 km), Teslę Model 3 (21,0 kWh/100 km), Porsche Taycana (21,4 kWh/100 km) i Nio ET5 (22,7 kWh/100 km).
Najwięcej energii na pokonanie 100 km potrzebowało Volvo EC40 – aż 30,3 kWh. Przed nim znalazły się MG4 (29,8 kWh/100 km), Renault Scenic (29,8 kWh/100 km), Genesis GV060 (29,5 kWh/100 km) oraz Lotus Emeya (29,1 kWh/100 km).
Elektryki zimą na autostradzie – wyniki testu ADAC 2025:
| Marka i model | Zasięg przy 0°C | Zasięg przy 23°C | Odchylenie |
| Mercedes EQS 450+ | 582 km | 817 km | -27% |
| Lucid Air Grand Touring AWD | 518 km | 839 km | -38% |
| Porsche Taycan Performance Plus | 504 km | 667 km | -24% |
| Volkswagen ID.7 Pro S | 436 km | 700 km | -38% |
| Tesla Model 3 LR RWD | 423 km | 702 km | -40% |
| Nio ET 5 LR | 421 km | 532 km | -21% |
| BMW iX xDrive50e | 413 km | 633 km | -35% |
| Audi S e-tron GT | 398 km | 605 km | -34% |
| Kia EV3 81,4 kWh | 350 km | 586 km | -40% |
| Polestar 2 LR | 349 km | 632 km | -45% |
| Hyundai Ioniq 6 RWD 77,4 kWh | 344 km | 614 km | -44% |
| Lotos Emeya | 335 km | 540 km | -38% |
| Ford Capri ER RWD | 332 km | 627 km | -47% |
| Cupra Born VZ | 325 km | 594 km | -45% |
| XPeng G6 LR | 325 km | 570 km | -43% |
| Skoda Enyaq Coupé 85 | 316 km | 566 km | -44% |
| Nissan Ariya 87 FWD | 314 km | 516 km | -39% |
| Renault Scenic E-Tech 220 | 314 km | 594 km | -47% |
| GWM Ora 07 AWD | 304 km | 520 km | -42% |
| BYD Seal RWD | 294 km | 570 km | -48% |
| Volvo EC40 SM-ER | 285 km | 569 km | -50% |
| Genesis GV60 RWD | 278 km | 578 km | -46% |
| Peugeot E-3008 210 | 263 km | 518 km | -49% |
| MG4 ER | 254 km | 520 km | -51% |
| Toyota bZ4X FWD | 233 km | 504 km | -54% |

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Bratobójcza walka o klienta, czyli Hyundai Tucson kontra Kia Sportage. Co wybrać?

Dacia Sandero czy Toyota Yaris? W tych hybrydach różnica w cenie to dopiero początek

Mają ponad 10 lat, a wciąż są dostępne w salonach. Producenci nie chcą ich wycofać

Hybrydowy Volkwagen T-Roc kontra Toyota C-HR. Co wybrać?

Kierowcy chętnie przesiadają się do chińskich aut. Niemcy ustalili, z jakich marek

Tego kierowcy oczekują od nowego auta. Na szczycie jeden dodatek
Ostatnie artykuły
- Faworyt polskich kierowców teraz kosztuje mniej. Taniej nawet o 12 500 zł
- Mniej wypadków i ofiar na polskich drogach. Policja podsumowała wakacje 2026
- Deszcz wymusi niższą prędkość. Znak stosowany u sąsiadów trafi do nas
- Ulubiony japoński SUV premium Polaków na nowo. To już oficjalne
- Mazda szykuje nowości w swoich SUV-ach. Tak dużych zmian jeszcze nie było
- Raport WEI: mandaty bardziej dotkliwe niż w Niemczech. Mamy za dużo znaków drogowych!
- Wracają „szkolne ulice” i kary dla rodziców. Od dziś uważniej patrz na znaki
- Najbardziej zbędny element wyposażenia auta? Co trzeci właściciel nigdy go nie użył
- Suzuki ogłasza plany dla Europy. BYD natychmiast reaguje
- Lexus zmieni swojego SUV-a. Bestseller po liftingu zapowiedziany