Chińskie marki rosną w siłę. Dwie z nich już wyprzedzają japońskich gigantów w Europie
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Chińscy producenci samochodów notują dynamiczny wzrost udziałów w rynku Unii Europejskiej. MG już wyprzedziło Nissana i Suzuki, a BYD goni Mazdę. Coraz więcej klientów wybiera hybrydy i auta elektryczne, co przyspiesza spadki sprzedaży modeli spalinowych.
- Chińskie marki samochodowe notują gwałtowny wzrost udziału w rynku UE.
- Napędy alternatywne, takie jak hybrydy i elektryki, systematycznie zwiększają swój udział w sprzedaży.
- Tradycyjne silniki spalinowe tracą na popularności, odnotowując głębokie spadki.
ACEA – Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów – opublikowała wyniki sprzedaży nowych samochodów w Unii Europejskiej. Rynek w pierwszych dziesięciu miesiącach 2025 roku odnotował wzrost rejestracji na poziomie 1,4% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego.
Był to już czwarty miesiąc z rzędu, w którym trend był dodatni. Mimo stopniowej poprawy, łączna sprzedaż wciąż znacząco odbiega od poziomów sprzed pandemii.
ACEA: ekspansja chińskich producentów
Dane z rejestracji nowych samochodów w Unii Europejskiej opublikowane przez ACEA jednoznacznie pokazują, że chińskie marki samochodowe przeżywają okres gwałtownego wzrostu. Trwale zmieniają one krajobraz tutejszego rynku. Dwie firmy zasługują na szczególną uwagę: BYD oraz SAIC Motor, będący właścicielem marki MG.
W okresie od stycznia do października 2025 roku BYD odnotował wzrost rejestracji na poziomie 239,6%, dystansując większość konkurencji. SAIC Motor, choć rosnący wolniej, zanotował imponujące 39,1% na plusie. Te wyniki są nieporównywalne z tradycyjnymi, często ujemnymi wskaźnikami europejskich czy japońskich koncernów. Ba, ekspansja chińskich marek zaowocowała już konkretnymi zmianami w hierarchii rynkowej.

Chińskie marki, traktowane łącznie, umocniły swoją pozycję. W praktyce oznacza to, że wytwórcy tacy jak MG już teraz regularnie sprzedają w Europie więcej aut niż ugruntowane japońskie firmy.
Dane pokazują, że MG wyprzedziło takich rynkowych graczy jak Nissan, Suzuki, Tesla czy Mazda. Tuż poniżej tej ostatniej uplasował się BYD, który przebił grupę JLR, Hondę i Mitsubishi. Sukces ten jest wypadkową kilku czynników. Chińskie koncerny zaoferowały Europejczykom atrakcyjny mix nowoczesnej technologii, przystępnej ceny i solidnej gwarancji – ich auta są często tańsze od bezpośrednich konkurentów.
Przyczyny sukcesu chińskich marek
Dodatkowo są one atrakcyjne za sprawą innego modelu sprzedaży, tj. bogatego wyposażenia standardowego. W przeciwieństwie do niektórych rywali, zdywersyfikowały one swoją ofertę.
Po wprowadzeniu ceł na chińskie samochody w pełni elektryczne, firmy z Państwa Środka szybko przestawiły się na pożądane na rynku hybrydy. Tym samym trafiły one w preferencje klientów.

Pomimo tej ekspansji, przed producentami z Państwa Środka wciąż stoją wyzwania, aby ugruntować swoją pozycję. Kluczowe będzie zbudowanie trwałej reputacji, rozwinięcie gęstej sieci serwisowej oraz zapewnienie wysokiej wartości odsprzedaży. Czynniki te są miarą trwałego zaufania klientów. Wydaje się, że chińskie koncerny dysponują ogromnymi budżetami, co znacznie ułatwia im osiąganie tych celów.
Ponad 1,47 miliona nowych aut elektrycznych
W całościowej strukturze rynku widać wyraźne trendy. Na przykład popyt na samochody w pełni elektryczne (BEV) rośnie. W rezultacie osiągnęły one już udział na poziomie 16,4%. W ujęciu liczbowym do końca października zarejestrowano we Wspólnocie ponad 1,47 miliona nowych aut elektrycznych. Za tym wynikiem stoją przede wszystkim wzrosty w największych gospodarkach regionu: Niemczech (+39,4%), Belgii (+10,6%), Holandii (+6,6%) i Francji (+5,3%).

Bezkonkurencyjne pod względem popularności pozostają hybrydy, które są najchętniej wybieranym przez Europejczyków typem napędu. To one, z wynikiem 3,1 mln rejestracji i udziałem 34,6%, dominują na rynku. Ich sukces napędzają Hiszpania (+27,1%), Francja (+26,3%), Niemcy (+10,3%) i Włochy (+8,9%). Rośnie także znaczenie hybryd typu plug-in, które dynamicznie zyskują na popularności.
Ich sprzedaż zwiększyła się w ujęciu rok do roku o 43,.2%, a kluczowy wkład miały tu Hiszpania (+109,6%), Włochy (+76,5%) i Niemcy (+63,4%). Obecnie stanowią one 9,1% europejskiego rynku.

Ta ekspansja napędów alternatywnych odbywa się kosztem tradycyjnych silników spalinowych. W samym październiku 2025 roku sprzedaż aut benzynowych i diesla zmniejszyła się, odpowiednio, o 14,3 i 21,9% w porównaniu z październikiem 2024 roku.
W przypadku benzyny odnotowano spadek rejestracji rok do roku o 18,.3%. Najgłębszy był on we Francji (-32,3%), Niemczech (-22,5%), Włoszech (-16,9%) i Hiszpanii (-13,7%). Udział tego napędu w rynku skurczył się do 27,4%. Równie słabe wyniki zanotował diesel, którego sprzedaż spadła o 24,5%, a udział wyniósł jedynie 9,2%.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Dawniej tanie auto, obecnie poszukiwany klasyk. Ile dziś kosztuje Polonez?

Auta z „Szybkich i Wściekłych” – ikoniczne modele z całej serii

Zasięg samochodów elektrycznych – ranking modeli z największym zasięgiem [2026]
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy