Szykuje się rekordowy grudzień w programie NaszEauto, ale budżet może się szybko skończyć
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
elektromobilni.pl

Choć listopad przyniósł pozorny zastój w liczbie składanych wniosków, rynek elektromobilności wcale nie zwalnia. Rejestracje aut na prąd wystrzeliły, dealerzy szykują wyprzedaże roczników, importerzy walczą o normy emisji dwutlenku węgla, a eksperci przewidują rekordowy grudzień. Jednocześnie budżet programu NaszEauto topnieje tak szybko, że może skończyć się nawet dwa miesiące przed oficjalnym terminem.
- Grudzień 2025 roku ma przynieść rekordową sprzedaż aut na prąd, dzięki wyprzedażom, rabatom i presji na spełnienie norm emisji CO2.
- Budżet programu NaszEauto może wyczerpać się już w lutym 2026 roku, głównie przez rosnące dopłaty i rozszerzenie listy beneficjentów.
- Wnioskodawcy muszą liczyć się z kilkutygodniowym opóźnieniem między rejestracją auta a złożeniem wniosku – nie powinni więc zwlekać z decyzją.
„Obserwujemy naturalną bezwładność systemu. Między rejestracją pojazdu a złożeniem wniosku o dotację mija zazwyczaj od 3 do nawet 6 tygodni” – mówi Łukasz Lewandowski, prezes EV Klub Polska.

„Nabywcy muszą skompletować wszystkie wymagane dokumenty. Czyli m.in. otrzymać tzw. twardy dowód, zrobić cesję ubezpieczenia i dopełnić formalności z instytucją finansującą” – dodaje.
Grudzień będzie rekordowy?
Przedstawiciele EV Klub Polska przewidują, że grudzień 2025 roku przyniesie rekordowe wyniki sprzedaży samochodów elektrycznych. Ostatni miesiąc kwartału tradycyjnie charakteryzuje się największymi dostawami, wyprzedażami rocznika oraz atrakcyjnymi rabatami, oferowanymi przez dealerów realizujących cele sprzedażowe.
Dodatkowo, importerzy intensyfikują swoje działania, aby w obecnie obowiązującym okresie 3-letnim uniknąć kar za przekroczenie limitów emisji dwutlenku węgla. W rezultacie, część z nich w ostatnim miesiącu roku np. nawiązuje współpracę z firmami CFM, oferując świetne promocje, co właśnie obserwujemy na polskim rynku.

„Grudzień to idealny miesiąc dla rynku elektromobilności. Łączą się w nim czynniki biznesowe, regulacyjne i promocyjne” – mówi Maciej Gis, ekspert rynku motoryzacyjnego.
„Dealerzy chcą zamknąć rok z dobrymi wynikami, klienci szukają okazji cenowych, a producenci muszą spełnić normy emisji. To wszystko sprawia, że spodziewamy się znaczącego wzrostu zainteresowania zakupowego, którego efekty w postaci wniosków o dotacje zobaczymy w styczniu 2026 roku” – dodaje Gis.
Program NaszEauto na wyczerpaniu
Biorąc pod uwagę obecne tempo składania wniosków oraz prognozowany wzrost w nadchodzących miesiącach, a także zwiększenie średniej kwoty wypłacanej na wniosek, eksperci szacują, że budżet programu NaszEauto wyczerpie się prawdopodobnie w lutym 2026 roku.
Dokładny termin – czy będzie to połowa czy koniec miesiąca – zależeć będzie od liczby rejestracji pojazdów na prąd w grudniu i styczniu oraz tempa składania wniosków.

„Jedynym czynnikiem, który ewentualnie może wydłużyć program jest obecny bardzo niski stan samochodów dostępnych od ręki, a na nowy trzeba czekać minimum kilka miesięcy” – zauważa Lewandowski.
„W przypadku niewielkiej liczby pojazdów do kupienia na początku 2026 roku, będziemy mieli mniej rejestracji. A to może wydłużyć czas trwania programu maksymalnie o miesiąc, tj. do marca 2026 roku” – dodaje.
Większość środków już zablokowano
Z dostępnego budżetu w wysokości 1,18 mld zł, ponad 730 mln zł zostało już zaalokowane. Przy obecnej średniej wartości dopłaty wynoszącej ponad 31 tys. zł oraz rozszerzonej grupie beneficjentów obejmującej m.in. organizacje pozarządowe, instytucje edukacyjne i medyczne, pozostałe środki mogą zostać wykorzystane szybciej niż pierwotnie zakładano.
Dodatkowo od 20 października 2025 roku program został rozszerzony o samochody dostawcze i małe busy, w przypadku których maksymalna wartość dopłat wynosi, odpowiednio, 70 i 600 tys. zł.

Aktualnie NFOŚiGW rozpatruje wnioski złożone na początku czerwca bieżącego roku. Spośród ponad 23 000, zatwierdzonych zostało 3180. Z kolei wypłaty na swoich kontakt odnotowały 1674 osoby. Fundusz musi zamknąć i rozliczyć program do końca sierpnia 2026 roku.
W związku z tym wszystkie osoby, które będą posiadały zatwierdzony wniosek, do tej daty otrzymają środki na konto.
Nie ma co czekać
Osoby rozważające zakup samochodu elektrycznego z wykorzystaniem dopłaty powinny podjąć decyzję jak najszybciej. Czas oczekiwania na dostawę pojazdu oraz konieczność dopełnienia formalności sprawiają, że odkładanie decyzji zakupowej może oznaczać utratę szansy na otrzymanie dofinansowania.
Zgodnie z harmonogramem programu NaszEauto przyjmowanie wniosków odbywa się do 30 kwietnia 2026 roku, jednak wszystko wskazuje na to, że budżet wyczerpie się znacznie wcześniej. NFOŚiGW zwiększa zasoby przeznaczone na obsługę wniosków, aby nadążyć za rosnącym zainteresowaniem programem.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowe BMW serii 3 będzie mocniejsze od poprzedniego M3. Znamy szczegóły wersji spalinowej

Fabryka zwalnia, Tesla sięga po rabaty. Tylko do końca września

To mógł być koniec. Następca lubianej Skody jest na horyzoncie

Paliwo jest tak drogie, że Niemcy zmieniają samochody. Polaków może czekać to samo

100 km za 10 zł. Te używane elektryki to potrafią i kosztują już od 35 tys. zł

Francuzi zacieśniają współpracę z Chińczykami. Ten układ daje Renault zupełnie nowe możliwości
Ostatnie artykuły
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić