Xiaomi SU7 pokonało 265 tys. km w 1,5 roku. Kondycja baterii absolutnie imponuje

elektromobilni.pl

Debiut Xiaomi w świecie samochodów wielu traktowało jak ciekawostkę, ale pierwszy długodystansowy test zweryfikował te wątpliwości. Właściciel SU7 Pro swoim autem przejechał 265 tys. km w 1,5 roku, a bateria trakcyjna straciła zaledwie 5,5% pojemności. To wynik, który zawstydza większość rynku samochodów na prąd i podważa konserwatywne zapisy gwarancyjne producentów.
- 94,5% po 265 tys. km – degradacja znacznie poniżej rynkowych standardów
- Około 506 pełnych cykli ładowania przy realnym, intensywnym użytkowaniu
- Limit gwarancji przekroczony o 65%, a bateria wciąż w świetnej kondycji
Gdy Xiaomi w 2024 roku wchodziło do świata samochodów elektrycznych, wielu patrzyło na ten ruch z wyraźnym sceptycyzmem. Ambicji chińskiemu gigantowi elektroniki nie brakowało, lecz brak doświadczenia w motoryzacji budził naturalne wątpliwości.
Dziś, zaledwie 18 miesięcy po debiucie modelu SU7, pojawił się pierwszy twardy dowód, że Xiaomi nie tylko nadrobiło zaległości, ale potrafi zaskoczyć nawet specjalistów zajmujących się degradacją baterii.

Jak podaje serwis CarNewsChina, właściciel Xiaomi SU7 Pro, pan Feng, w 1,5 roku przejechał swoim autem aż 265 tys. km. Daje to średnio około 600 km każdego dnia.
Przy takim dystansie większość kierowców spodziewałaby się wyraźnego spadku pojemności akumulatora. Tymczasem diagnoza, jaką Feng usłyszał w serwisie Xiaomi, była zaskakująca. Otóż bateria zachowała aż 94,5% swojej pierwotnej pojemności – informuje portal elektromobilni.pl.
506 cykli ładowania
Xiaomi SU7 w odmianie Pro korzysta z akumulatora o pojemności 94,3 kWh. Przy średnim zużyciu energii na poziomie 18 kWh/100 km pokonanie dystansu 265 tys. km oznacza około 506 pełnych cykli ładowania.
W praktyce, jak w przypadku większości użytkowników aut na prąd, były to zapewne głównie cykle częściowe. Kierowcy zwykle poruszają się bowiem w przedziale 20-80% – zakłada serwis electrek.co.

Dla porównania, Tesla w Modelu 3 i Y RWD gwarantuje utrzymanie co najmniej 70% pojemności przez 8 lat lub 160 tys. km. Większość producentów stosuje podobne widełki, czyli 8 lat i 150 tys. km, dopuszczając degradację rzędu 20-30%.
Tymczasem SU7 pana Fenga przekroczyło limit przebiegu z gwarancji o 65%., tracąc zaledwie 5,5%. pojemności.
Historia Xiaomi viralem
Nic dziwnego, że historia szybko stała się viralem. Film opublikowany na Bilibili przez użytkownika Jackson’s Sunset Drive zdobył miliony wyświetleń, a całą sprawę podchwycił sam Lei Jun, szef Xiaomi, udostępniając ją na Weibo.
Warto jednak spojrzeć na ten przypadek szerzej. Eksperci zajmujący się degradacją baterii od lat podkreślają, że w ponad 90% przypadków o kondycji akumulatora decydują temperatura i wiek kalendarzowy, a nie przebieg.

„Nawet przy codziennym szybkim ładowaniu i dużych przebiegach, dopóki nie zużywasz pełnego cyklu dziennie jak flota komercyjna, spadek pojemności powyżej 10% w pierwszym roku jest mało prawdopodobny” – zauważa jeden z badaczy cytowanych przez Electrek. Typowy scenariusz to około 5% w pierwszym roku i 2-3% w kolejnych latach.
Z tego punktu widzenia wynik SU7 jest imponujący, ale nie niemożliwy. Bateria Xiaomi trzyma się zaskakująco dobrze, co sugeruje, że konstrukcja pierwszej generacji SU7 została przygotowana z dużym zapasem.
Cel: 600 tys. km w 3 lata
Oczywiście jeden samochód nie stanowi próby statystycznej. Degradacja zależy od klimatu, stylu jazdy, sposobu ładowania czy różnic między partiami ogniw. Ale ten przypadek pokazuje coś ważnego. Mianowicie to, że współczesne baterie elektryków potrafią wytrzymać znacznie więcej, niż sugerują konserwatywne zapisy gwarancyjne.
Dla Xiaomi to idealny moment na taki komunikat. Produkcja pierwszego „wydania” SU7 właśnie dobiegła końca, a na rynek wchodzi odświeżona wersja. Dla obecnych właścicieli to sygnał, że ich auta mają potencjał, by długo utrzymać wartość. A dla sceptyków, no cóż, przekaz jest jeden – nowy gracz nie tylko goni konkurencję, ale w niektórych aspektach potrafi ją przeskoczyć.

Podobno pan Feng nie zamierza zwalniać. Jego nowy cel to 600 tys. km w 3 lata. „Policzyłem koszty. W porównaniu z autem spalinowym zaoszczędziłem już ponad 100 tys. juanów na samym paliwie” – mówi.
A jeśli jego SU7 wytrzyma kolejne setki tysięcy kilometrów, Xiaomi dostanie coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze – wiarygodność.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy

Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują

Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy