Chińskie premium wchodzi do Polski. Najtańszy SUV HS3 kosztuje 139 900 zł. Z jakimi rywalami musi się mierzyć? Sprawdziliśmy konkurencję z Chin i nie tylko.

  • Hongqi HS3 to nowy, przystępnie cenowo SUV z Chin, który mierzy się z konkurencją taką jak MG, Leapmotor czy BAIC.
  • Podstawowy wariant z silnikiem 1.5 i bogatym wyposażeniem kosztuje 139 900 zł.
  • W bezpośrednim porównaniu z modelami o podobnej cenie, takimi jak MG HS Hybrid+ czy Leapmotor C10 REEV, HS3 prezentuje tradycyjny, spalinowy napęd.

Hongqi wchodzi (ponownie) na polski rynek. Tym razem oferta jest szersza i zdecydowanie bardziej przystępna cenowo. Za niecałe 140 tys. zł można nabyć spalinowego SUV-a HS3. To auto z pogranicza klas kompaktowej i średniej.

Marka Hongqi z pewnością brzmi jak kolejna nowość z Państwa Środka. Jej historia sięga jednak 1958 roku, kiedy powstała jako pierwszy chiński producent samochodów luksusowych. Jej nazwa oznacza „czerwony sztandar”, a budowane przez nią pojazdy są dziełem państwowego koncernu motoryzacyjnego FAW.

Hongqi HS3
Nowy Hongqi HS3 na polskich drogach.

Firma współpracuje z największymi, m.in. z Toyotą oraz Grupą Volkswagen. Koncern w 2024 roku wyprodukował 3,2 mln aut, z czego 412 000 szt. to modele Hongqi.

Hongqi: nowy początek

Hongqi już raz zaczynała w Polsce, ale w ofercie przez długi czas miała wyłącznie jeden model. Był to duży, elektryczny SUV za 400 tys. zł o nazwie E-HS9. Co nie dziwi, nie zyskał on popularności, dlatego Chińczycy stawiają na nowy początek. Tym razem jest zdecydowanie taniej. HS3 kosztuje w promocji 139 900 zł. Co to za samochód i z jaką konkurencją będzie musiał się zmierzyć?

Oczywiście, że Hongqi HS3 to SUV. Auto mierzy 465 cm długości, 190 cm szerokości oraz 167 cm wysokości przy rozstawie osi wynoszącym 277 cm. Model trafił do cenników z dwoma silnikami. W cenie 139 900 zł można kupić wersję ze spalinowym motorem 1.5 l o oznaczeniu CA4GB15TD-30 i mocy 169 KM (258 Nm).

Hongqi HS3
Hongqi to segment premium z Chin.

Ma on do pary 7-biegową skrzynię automatyczną, z której moment obrotowy trafia do kół przedniej osi. Tak skonfigurowany napęd pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 9,9 s. Auto zużywa średnio 6,8 l paliwa na 100 km (zgodnie z cyklem WLTC).

Droższa wersja za 158 900 zł między przednimi kołami ma 2-litrową jednostkę turbodoładowaną o mocy 252 KM (380 Nm). W jej przypadku moment obrotowy jest kierowany do czterech kół za pośrednictwem 8-biegowego automatu. Auto jest zdecydowanie szybsze (0-100 km/h zajmuje 6,9 s), ale mniej oszczędne (średnie zużycie paliwa wynosi 7,5 l/100 km).

Hongqi HS3 wnętrze
Wnętrze Hongqi HS3 zaskakuje swoim przepychem.

Wyposażenie obu wariantów silnikowych Hongqi HS3 jest praktycznie kompletne i obejmuje m.in. szereg systemów wsparcia kierowcy, automatyczne światła LED, zestaw kamer 360°, siedzenia z ekologicznej skóry (elektrycznie sterowane z przodu) z ogrzewaniem. W aucie są też 12,8-caloy ekran systemu multimedialnego, 8-głośnikowy system audio oraz oświetlenie nastrojowe wnętrza oferujące 253 kolory.

Z jakimi modelami Honghqi HS3 musi powalczyć o klienta? Oto bezpośrednia konkurencja dla tańszej wersji. Są tu modele z Chin i nie tylko.

BAIC 5 Luxury – 129 900 zł

Do porównania trafiła wersja Luxury za 129 900 zł, ale koniecznie trzeba zwrócić uwagę, że nowy wariant Business „piątki” można nabyć za 99 900 zł. Mówimy o SUV-ie, którego nadwozie mierzy 462 cm długości, 189 cm szerokości i 168 cm wysokości.

BAIC 5 pod maską ma 1,5-litrowy, turbodoładowany silnik, opracowany wspólnie z inżynierami Volkswagena. Generuje on 177 KM i 305 Nm, które trafiają na przednie koła za pomocą 7-biegowej przekładni dwusprzęgłowej. BAIC 5 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,8 s i jest w stanie pojechać 200 km/h. Średnie zużycie paliwa wynosi 9,2 l/100 km, co przy 53-litrowym zbiorniku na benzynę oznacza zasięg rzędu 570 km.

BAIC 5
BAIC 5 Luxury kosztuje mniej niż Hongqi HS3.

W wersji Luxury wyposażenie jest naprawdę bogate. Nie brakuje 19-calowych obręczy z lekkich stopów, dwukolorowego nadwozia, przednich czujników parkowania, adaptacyjnego tempomatu, asystenta jazdy w korku, zestawu kamer 360°, podgrzewanych i wentylowanych foteli, pamięci ustawień fotela kierowcy czy elektrycznej regulacji podparcia lędźwiowego.

Należy jednak pamiętać, że BAIC ma asa w rękawie, który cenowo deklasuje konkurencję. To odmiana Business za 99 900 zł. Takie auto ma 18-calowe obręcze z lekkich stopów, tylne czujniki parkowania, dostęp bezkluczykowy, kamerę cofania, tempomat, zewnętrzne oświetlenie LED, elektryczną pokrywę bagażnika, tapicerkę ze skóry ekologicznej, oświetlenie ambientowe, dwustrefową klimatyzację automatyczną, szklany dach panoramiczny, fotel kierowcy z elektryczną regulacją, podgrzewaną kierownicę, system multimedialny (10,1”) oraz cyfrowe zegary (10,25”).

MG HS Hybrid+ – 139 900 zł

Nowe MG HS ma bardzo zbliżone wymiary do Hongqi HS3. Auto mierzy 463 cm długości, 189 cm szerokości i 165 cm wysokości przy rozstawie osi równym 275 cm. Pojemność bagażnika to 507 l.

Podstawowa jednostka benzynowa to turbodoładowane 1.5 l o mocy 169 KM i tak zasilana odmiana Excite z manualną przekładnią to obecnie wydatek 105 900 zł. Realną konkurencją dla modelu HS3 jest wersja 1.5T HYBRID+ Exclusive, aktualnie wyceniona promocyjnie na 139 900 zł.

MG HS Hybrid+
MG 1.5T HYBRID+ Exclusive kosztuje tyle samo go Hongqi HS3.

Pod maską pracuje turbodoładowana jednostka 1.5 o mocy 143 KM, łączona ze 198-konnym silnikiem elektrycznym. Niestety MG nie podaje mocy systemowej całego układu. Wiadomo jednak, że bateria trakcyjna ma pojemność 24,7 kWh, dzięki czemu samochód może przejechać nawet do 120 km bez uruchamiania jednostki spalinowej. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje hybrydowemu HS-owi 7,9 s. Zużycie paliwa wg normy WLTP wynosi średnio 5,5 l/100 km.

W środku są dwa ekrany po 12,3" każdy (wirtualny kokpit i multimedia). Auto ma dużo nowoczesnych układów z systemem MG Pilot (aktywny tempomat i asystent jazdy w korku) i reflektorami LED na czele. W porównywanym do Hongqi wariancie Exclusive są indukcyjna ładowarka, dwustrefowa klimatyzacja, przednie czujniki parkowania i kamery 360°.

Są także podgrzewane fotele z bardziej rozbudowaną regulacją, pamięć ustawień lusterek, elektrycznie otwierana klapa bagażnika. System audio ma 8 głośników, a we wnętrzu znajdziemy tapicerkę ze skóry syntetycznej. Hybryda plug-in standardowo jest wyposażona w funkcję ładowania zwrotnego Vehicle-to-Load (V2L).

Leapmotor C10 REEV – 139 575 zł

Kolejny konkurent dla HS3 także przybywa z Chin, ale zasadniczo różni się od Hongqi. Po pierwsze jest to auto z napędem typu REEV, po drugie jest większe o prawie 10 cm na długość, a po trzecie to produkt z portfolio koncernu Stellantis.

Leapmotor C10, bo o nim mowa, występuje w polskich cennikach w wersji elektrycznej oraz REEV, czyli elektrycznej ze spalinowym silnikiem w formie generatora. Właśnie tę drugą wersję należy porównać z HS3. W tym przypadku za promocyjne 139 575 zł można nabyć auto z bogatszym wyposażeniem Design.

C10 to model klasy średniej – mierzy 473,9 cm długości, 199,0 cm szerokości oraz 169,0 cm wysokości. Bagażnik o standardowej pojemności 400 l okazuje się jednak niezbyt obszerny, ale przekonuje funkcjonalnością.

Leapmotor C10 REEV - tył
Leapmotor C10 REEV jest największy i najbardziej elektryczny z tego porównania.

Leapmotor C10 REEV przy tylnej osi ma 215-konny silnik elektryczny (320 Nm). Uzupełnia go benzynowa jednostka o pojemności 1.5 i mocy 82 KM. Jej rola polega wyłącznie na ładowaniu baterii trakcyjnej (28,4 kWh) za pomocą generatora prądu. Ważący 1950 kg (raptem o 30 kg mniej niż elektryk) Leapmotor C10 od 0 do 100 km/h rozpędza się w 8,5 s i przestaje przyspieszać po osiągnięciu prędkości 170 km/h.

Wyposażenie Leapmotora C10 REEV Design obejmuje pompę ciepła, 2-strefową klimatyzację automatyczną, automatyczne reflektory LED, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, zestaw kamer 360°, panoramiczny dach z elektrycznie sterowaną roletą, system audio z 12 głośnikami, cyfrowe zegary (10,25”), system multimedialny (14,6”), elektrycznie sterowaną pokrywę bagażnika, podgrzewaną kierownicę i fotele (z wentylacją), tapicerkę ze sztucznej skóry oraz 20-calowe obręcze aluminiowe.

Jaecoo 7 – 130 900 zł

Nadwozie Jaecoo 7 jest mniejsze od konkurentów i mierzy 450 cm długości, 186,5 cm szerokości oraz 168 cm wysokości. Auto ma 268-centymetrowy rozstaw osi oraz 564-litrowy bagażnik. Aktualnie za 130 900 zł można nabyć „piątkę” w bazowej wersji Urban. Droższy wariant Offroad kosztuje 148 900 zł, ma napęd na obie osie i nieznacznie lepsze wyposażenie.

Ten chiński SUV dysponuje silnikiem 1.6 TGDI, który generuje moc 147 KM i 275 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Standardowo w ruch wprawiane są koła przedniej osi, gdzie moment obrotowy trafia za pośrednictwem 7-biegowej przekładni dwusprzęgłowej DCT. Auto przyspiesza 0-100 km/h w 10,3 s i zużywa średnio 7,0 l/100 km.

Polacy polubili Jaecoo 7.

Na pokładzie odmiany Urban znajdziemy praktycznie kompletne wyposażenie seryjne. Obejmuje ono przede wszystkim sterowane automatycznie reflektory LED, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamerę cofania, elektrycznie sterowane i podgrzewane fotele, tapicerkę z ekologicznej skóry, 10,25-calowy ekran zegarów i system multimedialny z ekranem o przekątnej 13,2”. Jaecoo 7 ma także 2-strefową klimatyzację, ładowarkę indukcyjną o mocy 50W, adaptacyjny tempomat, dach panoramiczny oraz elektrycznie sterowaną pokrywę bagażnika.

Chery Tiggo 7 Comfort – 134 900 zł

Chery Tiggo 7 bazuje na platformie T1X, czyli tej samej, co Jaecoo 7. W wersji Comfort pod maską ma ten sam 1,6-litrowy, turbodoładowany silnik o mocy 147 KM. Standardowo współpracuje on z 7-biegową przekładnią dwusprzęgłową i przekazuje napęd na przednią oś. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 10,3 s. Średnie zużycie paliwa producent określa na 7,8 l/100 km.

Także wymiary są podobne do Jaecoo 7. Chery mierzy 455 cm długości, 186 cm szerokości oraz 167 cm wysokości przy rozstawie osi o wartości 267 cm. Auto ma bagażnik o pojemności 500 l.

Chery Tiggo 7
Tiggo 7 to druga propozycja koncernu Chery.

Wersja Comfort jest środkowym wariantem wyposażenia. Zatem auto ma skórzaną tapicerkę oraz podgrzewane przednie fotele, a fotel pasażera, podobnie jak siedzenie kierowcy, dysponuje elektryczną regulacją. Standardem jest system audio Sony wyposażony w 8 głośników.

Lusterka boczne w takim wariancie są podgrzewane i składane elektrycznie, a system kamer 360° oraz przednie czujniki parkowania ułatwiają manewrowanie. Niektóre elementy dostępne w Jaecoo 7 Urban (np. panoramiczny dach) są zarezerwowane w Chery dla najdroższej odmiany Prestige.

Mazda CX-5 – 139 900 zł

Na koniec należy przytoczyć choćby jednego konkurenta spoza chińskich kręgów motoryzacyjnych. Nadal będzie to produkt azjatycki i także zupełnie nowy. To Mazda CX-5 trzeciej generacji. Japończycy postanowili walczyć o klienta ceną równie agresywnie, co ich chińscy sąsiedzi. Nowy model kosztuje 139 900 zł i jest to wersja z automatyczną skrzynią biegów.

Nowe CX-5 mierzy 469 cm długości, 186 cm szerokości oraz 169 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi 281 cm. Bagażnik ma pojemność 583 l. 2,5-litrowa jednostka e-Skyactiv G w CX-5 dysponuje 141 KM oraz 238 Nm i jest wspomagana przez 24-woltowy układ miękkiej hybrydy.

Nowa Mazda CX-5 2026
Mazda nie poddaje się. Nowe CX-5 jest świetnie wycenione.

Silnik standardowo współpracuje z 6-biegową przekładnią automatyczną i w bazowej wersji ma napęd na przednią oś. Dzięki temu przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,5 s, a prędkość maksymalna to 187 km/h. Średnie zużycie benzyny ma się kształtować na poziomie od 7,3 do 7,7 l na 100 km.

Na zakończenie nowa Mazda CX-5 2026 w podstawowej wersji wyposażenia Prime-Line zawiera m.in. 17-calowe felgi aluminiowe, reflektory LED, 10,25-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, 12,9-calowy centralny ekran dotykowy, system audio z 8 głośnikami, aktywny tempomat Mazda Radar Cruise Control, system automatycznego hamowania awaryjnego Smart Brake Support, tapicerkę materiałową oraz kierownicę i dźwignię automatu obszyte skórą.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również