Skonfigurowałem następcę Ceeda. Kosztuje tyle, co większe, lepiej wyposażone i szybsze premium z Chin
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Nowa Kia EV4 wygląda dobrze i oferuje przyzwoity zasięg, ale po skonfigurowaniu jej z większą baterią i sensownym wyposażeniem cena wywołuje zaskoczenie. W podobnym budżecie można mieć znacznie większego, szybszego i lepiej doposażonego chińskiego crossovera klasy średniej. Czy Koreańczycy nie przesadzili?
- Nowy następca Ceeda za 220 tys. zł. Serio? Chińczycy oferują więcej za mniej.
- Kia EV4 czy Xpeng G6? Przepłacić za Koreańczyka czy wybrać luksus z Chin?
- Tyle za elektryka segmentu C? Zdziwisz się, co oferuje chińska konkurencja.
Najnowsza Kia EV4 zastępuje Ceeda, ale u tego koreańskiego producenta nie jest jedynym modelem wśród klasycznych aut kompaktowych. Obok niej w ofercie znajduje się benzynowe K4, którego cena startuje od rozsądnych 107 490 zł.
EV4 to jednak zupełnie inna liga cenowa. Za podstawowy wariant z baterią 58,3 kWh trzeba zapłacić 173 900 zł, a za wersję z większym akumulatorem 81,4 kWh – już 193 900 zł. Lepiej wyposażona wersja Earth? To już wydatek 205 900 zł.

W odwodzie są jeszcze Business Line w cenie 217 900 zł oraz GT Line za 230 900 zł. Mówimy tutaj o 204-konnym hatchbacku klasy kompakt, mierzącym 443 cm długości. Za mniejsze pieniądze kupimy choćby 333-konnego Volkswagena Golfa R (181 690 zł), czy… Teslę Model Y Standard – od 184 990 zł.
Blisko Xpenga G6
Jeśli Kię EV4 81,4 kWh Business Line doposażymy w lakier metalizowany (2900 zł), jej cena (220 800 zł) niebezpiecznie zbliża się do poziomu chińskiego Xpenga G6 RWD Long Range. W najnowszej odmianie, wyróżniającej się m.in. architekturą 800-woltową, stanowi on wydatek 223 900 zł.
Ale nie tylko to przemawia za G6. Ten mierzący 476 cm długości crossover zaskakuje bardzo bogatym wyposażeniem czy znakomitymi opiniami swoich właścicieli. W niedawnym badaniu satysfakcji USCALE GmbH, przeprowadzonym na terenie Niemiec, Austrii i Szwajcarii, Xpeng w pobitym polu pozostawił m.in. Porsche, Polestara, BMW, czy Teslę.

Na korzyść G6 przemawiają także silnik o mocy 296 KM (0-100 km/h w 6,7 s), a także – niezwykle szybkie ładowanie. Jak informują przedstawicieli Xpenga – „G6 pod względem szybkości ładowania jest gotowe na przyszłość”.
Dzięki mocy 451 kW przyjmuje ono prąd w zakresie 10-80% w zaledwie 12 minut. Dla porównania w Kii akumulator trakcyjny o pojemności 81,4 kWh osiąga pik ładowania na poziomie 127,5 kW. W efekcie nabijanie prądu w tym samym zakresie (10-80%) zajmuje 31 minut.
Zasięg na korzyść Kii EV4
Kia EV4 na papierze wyprzedza Xpenga pod jednym względem. To maksymalny zasięg, który w jej przypadku wynosi 594 km (w odmianach z kołami 17-calowymi to 625 km). Dla porównania, bateria G6 typu LFP, a więc wyjątkowo odporna na częste ładowanie i rozładowywanie – zapewnia 535 km zasięgu.
Ten chiński crossover imponuje bardzo jakościowymi materiałami w swojej kabinie oraz obszerną kanapą w drugim rzędzie. EV4, choć naprawdę dobrze wykończono, nie osiąga poziomu rywala i nie jest równie wygodne w drugim rzędzie.
„Komfort jest wysoki, choć na gorszych drogach daje o sobie znać nieco zbyt sztywne zawieszenie” – pisaliśmy w sprawozdaniu z pierwszych jazd Xpengiem G6. Poza tym jest on też poręczny, szybki w reakcjach, zwarty i chętnie zmienia kierunek.
Kia EV4 okazuje się zupełnie inna. Owszem, stawia na wygodę podróżowania, ale zza kierownicy wydaje się nieco zbyt spokojna i stonowana w reakcjach. Choć – podobnie jak chiński rywal – jest świetnie wyciszona.
Świetne wyposażenie obu modeli
Kia EV4 w odmianie Business Line zapewnia m.in. inteligentne adaptacyjne światła mijania, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, tapicerkę materiałowo-skórzaną, ekran head-up, cyfrowy kluczyk, pompę ciepła czy podgrzewanie kierownicy, foteli oraz zewnętrznych miejsc na kanapie.

A Xpeng G6? Do powyższych elementów dorzuca wentylację foteli i masaż, elektryczną regulację siedzenia pasażera, dodatkową ładowarkę indukcyjną o mocy 50 kW (w Kii jest jedna), 18-głośnikowy zestaw audio o mocy 960W, skórzaną tapicerkę Nappa, czy podsufitkę z mikrofibry.
Do tego dochodzi cała armia podobnych systemów wsparcia, co oferuje także Kia, ale kierowca G6 musi się obejść bez ekranu head-up. Reszta „przyziemnych” elementów, jak m.in. 2-strefowa klimatyzacja automatyczna, czy oświetlenie nastrojowe, należy do wyposażenia seryjnego.

Xpeng dorzuca też kilka ciekawych funkcji. To m.in. aktywna zmiana pasa ruchu, czy asystent zdalnego parkowania za pomocą aplikacji mobilnej i kluczyka. Ten ostatni w Kii wymaga 6500 zł w ramach pakietu Drive Wise.
Xpeng na razie z dwoma punktami dealerskimi
Na korzyść Kii z pewnością przemawia bogata liczba punktów dealerskich i serwisowych oraz świadomość tego, że ma się do czynienia z prężną marką, działającą na wielu kontynentach. A to oznacza, że jest znacznie bardziej odporna na wszelkie perturbacje niż Xpeng.
W Polsce ta chińska marka ma na razie dwa punkty dealerskie. Mieszczą się one w Warszawie i w Poznaniu. Sieć ma być jednak systematycznie rozbudowywana.

Co istotne, na swoje samochody Xpeng udziela 7-letniej gwarancji mechanicznej z limitem przebiegu 160 000 km i 8-letniej na baterię trakcyjną. W przypadku Kii EV4 to również 7 lat lub 150 000 km oraz 8 lat (160 000 km) na akumulator.
PODSUMOWANIE
Pomimo pewnych niedogodności, związanych z liczbą punktów dealerskich i serwisów, czy faktem, że to młoda marka o dość niepewnej przyszłości, Xpeng G6 i tak jest naszym typem. To auto większe, nowocześniejsze, lepiej wykończone, a przede wszystkim ze znakomitymi możliwościami ładowania!
A Kia EV4 81,4 kWh? Cena tego auta wydaje się mocno przesadzona. W końcu mówimy o modelu kompaktowym.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Dawniej tanie auto, obecnie poszukiwany klasyk. Ile dziś kosztuje Polonez?

Auta z „Szybkich i Wściekłych” – ikoniczne modele z całej serii

Zasięg samochodów elektrycznych – ranking modeli z największym zasięgiem [2026]
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy

